|
|
|
Nursing.com.pl - Wirtualny magazyn pielęgniarki i położnej |
|
|
|
|||
![]() |
Jak rozmawiać z dziećmi o śmierci
Z dziećmi można i trzeba rozmawiać o śmierci. Muszą to jednak robić osoby, do których dzieci i rodzice mają zaufanie. W szkole takie rozmowy powinny prowadzić osoby bardzo dobrze do tego przygotowane.
Pedagodzy i psycholodzy podkreślają, że temat jest trudny i można niechcący zamiast pomóc dziecku, skrzywdzić je.
Z myślą o tym, jak pomóc w rozmowach na temat śmierci, powstał poradnik pt. „Jak rozmawiać z uczniami o końcu życia i wolontariacie hospicyjnym”.
Autorami publikacji są: pedagog prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika Józef Binnebesel zajmujący się psychoonkologią, w szczególności zagadnieniami i tematyką choroby nowotworowej u dzieci; psycholog ksiądz Piotr Krakowiak, krajowy duszpasterz ds. hospicjum przy Episkopacie Polski i Anna Janowicz z Fundacji Hospicyjnej, organizującej akcję "Hospicjum to też życie".
Do zaznajomienia się z książką zachęca Ministerstwo Edukacji Narodowej na swojej stronie internetowej.
Książka jest przewodnikiem dla nauczycieli i wychowawców, który pokazuje, jak oswajać uczniów z zagadnieniami związanymi z umieraniem i śmiercią.
Dostarcza wskazówek opiekunom, jak wspierać uczniów doświadczających straty i przezywających żałobę.
Zawiera rady, jak poruszać temat śmierci w rozmowach z młodzieżą, jak reagować na nietypowe zachowania uczniów, jak rozpoznawać i zapobiegać problemom związanym z próbami samobójczymi podejmowanymi przez uczniów.
W książce znalazły się także scenariusze lekcji dla szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, na tematy związane z ciężką chorobą, umieraniem, żałobą i wolontariatem hospicyjnym.
Dziesięć tysięcy egzemplarzy książki Fundacja Hospicyjna przekazała nieodpłatnie kuratoriom w całym kraju.
"Trzeba rozmawiać z dziećmi i młodzieżą na temat śmierci, ale ze świadomością, że to bardzo trudny temat" - uważa dyrektor Centrum Metodycznego Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej w Warszawie Elżbieta Nerwińska.
"Trudno jednak sobie wyobrazić lekcję na taki temat poprowadzoną ad hoc w trzydziestoosobowej klasie przez nauczyciela, który nie jest do tego bardzo dobrze, odpowiednio wcześniej przygotowany" - zaznaczyła.
"Takiej lekcji nie można też dobrze poprowadzić, gdy uczniowie nie są zainteresowani tematem, gdy nauczyciel i uczeń działają pod przymusem, nawet wtedy, gdy pierwotnie sprawie przyświecały dobre intencje".
Jej zdaniem, źle poprowadzona lekcja może przynieść więcej szkody, niż pożytku, na przykład wywołać u dziecka traumę.
Przypomniała, że w Polsce od kilku lat w niektórych przedszkolach i szkołach podstawowych realizowany jest program "Przyjaciele Zippiego" (realizowany jest on też 16 krajach na całym świecie).
Adresowany jest do dzieci sześcioletnich. Podczas zajęć prowadzący go nauczyciel opowiada o uczuciach.
Na przykładzie historii patyczaka Zippiego i jego przyjaciół uczy dzieci różnych sposobów radzenia sobie z trudnościami i wykorzystywania nabytych umiejętności w codziennym życiu.
Program pomaga też doskonalić relacje dzieci z innymi ludźmi. Nawet małe dzieci odpowiednio przygotowane do takiej rozmowy, chętnie ją podejmują.
Według filozofa-etyka prof. Magdaleny Środy, autorki podręcznika do nauki etyki i programów nauczania tego przedmiotu, współczesne społeczeństwa odcięły się od mówienia o śmierci i traktowania jej, jako czegoś naturalnego w życiu człowieka.
"Kiedyś zaznajamianie się ze śmiercią odbywało się w sposób zwyczajny. Dzieci były świadkami choroby i śmierci bliskich, którzy umierali w domu. Uczestniczyły w obrzędach pożegnania, pogrzebu. Opowiadano im bajki, których bohaterowie umierali. Śmierć była czymś naturalnym" - przypomniała prof. Środa.
"Teraz, gdy pojawia się śmierć, uważana jest za zło, za coś, z czym należy walczyć, czemu należy się przeciwstawiać. Pojawia się też w kontekście eutanazji: tego czy ma być, czy nie przedmiotem wyboru".
Powszechnie uważa się również, że na pewne tematy powinno się rozmawiać tylko w domu, w rodzinie.
"Najczęściej jednak oboje rodzice pracują, mają niewiele czasu. Zatracili też oni umiejętność mówienia o sprawach intymnych. Mają opory w mówieniu na takie tematy.
W efekcie młodzi ludzie spotykają się ze śmiercią tylko w grach komputerowych. Dlatego jestem pewna, że to na szkole spoczywa obowiązek rozmawiania z dziećmi i młodymi ludźmi na takie tematy" - zaznaczyła.
Zdaniem prof. Środy, temat śmierci powinien być omawiany w szerszym kontekście - prozdrowotnym.
"Młodzi ludzie powinni przestać myśleć o swoim zdrowiu w sposób magiczny, który jest w Polsce nagminny - nie będę się badać, to może żadna choroba mi się nie przytrafi.
Obecnie młodzi ludzie wychodząc ze szkoły mają wiedzę, ale nie mają umiejętności, w tym umiejętności myślenia praktycznego w odniesieniu do swego ciała: zdrowia, seksualności, do wartości związanych z indywidualizmem, autonomią”.
źródło: Serwis Nauka w Polsce (www.naukawpolsce.pap.pl)
Data dodania: 2009-09-22 13:03:39
Data modyfikacji: 2009-09-22 13:03:39
KomentarzeBądź pierwszym komentującym ten materiał. |
|
||||||
|
||||||||
| UNIA EUROPEJSKA Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. ![]() |
||||||||