Pielęgniarki Położne

Nursing.com.pl - Wirtualny magazyn pielęgniarki i położnej

Logowanie

 
W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
szukaj

Potrójnie negatywny rak piersi

Rak piersi to kilka nowotworów, które różnią się cechami genetycznymi, morfologicznymi i przebiegiem choroby.

 

Najbardziej agresywnym, a zarazem najmniej poznanym jest tzw. potrójnie negatywny rak piersi.

 

Jak podkreślił dr hab. Tadeusz Pieńkowski, konsultant województwa mazowieckiego ds. onkologii klinicznej, dzięki postępowi biologii i medycyny w ostatnich latach znacznie poprawiły się efekty leczenia raka piersi.

 

Dziś terapię można i powinno się dobierać pacjentkom indywidualnie na podstawie biochemicznych cech komórek guza.

 

Gdy posiadają one receptory dla żeńskich hormonów płciowych, stosuje się leki blokujące działanie tych hormonów, a gdy z powodu zmiany genetycznej produkują w nadmiarze receptor HER2 - podaje się leki, które go blokują.

 

Zdaniem dr Anny Niwińskiej z Centrum Onkologii w Warszawie, najbardziej wykluczoną grupę pacjentek z rakiem piersi stanowią te, których rak określany jest jako potrójnie negatywny.

 

Nie posiada on żadnego z powyższych receptorów, a skuteczność jego leczenia jest ciągle bardzo niska.

 

Raka potrójnie negatywnego ma 10-15 proc. wszystkich pacjentek z rakiem piersi.

 

Charakteryzuje go duża agresywność, bardzo szybko rośnie i daje przerzuty oraz szybko nawraca.

 

Trudno go diagnozować we wczesnym stadium, gdyż jest słabo wykrywalny w mammografii.

 

„Zdarza się, że pacjentka, która miała dobre wyniki badania mammograficznego, zgłasza się po kilku miesiącach z guzem piersi wyczuwalnym palpacyjnie.

 

Albo chora zgłasza się z małym guzem, który teoretycznie powinien się dobrze poddawać terapii, a za rok lub dwa lata ma już przerzuty do płuc lub do mózgu.

 

To właśnie jest rak potrójnie negatywny - trudno przewidzieć jego przebieg” - wyjaśniła specjalistka.

 

Dlatego, pacjentki z tym nowotworem powinny być już od początku leczone bardzo intensywnie.

 

Największym problemem jest jednak to, że w przeciwieństwie do pozostałych nowotworów piersi, możliwości terapeutyczne są tu bardzo niewielkie.

 

Nie ma dużego arsenału leków, z których można skorzystać - nie może to być ani terapia hormonalna, ani leki działające na HER2.

 

"Jedynie tradycyjne chemioterapeutyki dają pewne efekty. Najskuteczniejsze są taksany i antracykliny, jednak dają odpowiedź u 45 proc. pacjentek z tym rakiem” - wyjaśniła dr Niwińska.

 

Dlatego średni czas przeżycia w tej grupie ciągle jest krótszy niż u chorych z innymi rodzajami raka piersi.

 

Jak przypomniał dr Pieńkowski, pewne nadzieje na przyszłość dla chorych z potrójnie negatywnym guzem piersi dają badania nad inhibitorami enzymu PARP, który bierze udział w naprawie DNA komórek.

 

Z ostatnich badań prof. Jana Lubińskiego z Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie wynika, że u części pacjentek z tym rakiem bardzo dobre efekty mógłby dawać tani lek stosowany od lat w chemioterapii - tj. cisplatyna.

 

Dotyczy to jednak tylko tych chorych, u których wykryto mutację w genie BRCA1 (większość guzów z tą mutacją jest właśnie potrójnie negatywna). Odkrycie to trzeba jednak potwierdzić w dalszych badaniach.

 

Według dr Iwony Głogowskiej z Centrum Onkologii w Warszawie z różnych prac wynika, że efekty chemioterapii u pacjentek z potrójnie negatywnym rakiem piersi można w pewnym stopniu poprawić podając im również lek antyangiogenny, tj. hamujący tworzenie się naczyń odżywiających guza i ułatwiających mu przerzuty.

 

Chodzi o bewacizumab, który obecnie jest stosowany u chorych z rakiem jelita grubego i z rakiem nerki, ale nie ma jeszcze wskazań do terapii raka piersi.

 

W Polsce w raku piersi można go stosować w ramach tzw. terapii niestandardowej, która od stycznia 2010 r. zaczęła być prowadzona w ramach programu terapeutycznego.

 

Jak oceniła dr Maria Górnaś, kierownik Oddziału Kobiecego Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, zmiana ta sprawiła, że o lek można się teraz ubiegać tylko w placówkach, które mają zakontraktowane programy terapeutyczne, a przez to pogorszyła dostęp do bewacizumabu pacjentek leczonych w mniejszych ośrodkach.

źródło: Serwis Nauka w Polsce (www.naukawpolsce.pap.pl)
Data dodania: 2010-05-10 11:33:14
Data modyfikacji: 2010-05-10 11:33:14
Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 10.01.2011

ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.