szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 10.01.2011

W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
REKLAMA
szukaj

Potrzeba więcej koordynatorów transplantacyjnych

W Polsce wciąż przeszczepia się dwa lub nawet trzy razy mniej narządów niż w innych krajach Europy.

 

Sytuację tę mogłoby poprawić zwiększenie liczby koordynatorów transplantacyjnych w szpitalach, w których może odbyć się pobranie organów od osoby zmarłej - uważa konsultant wojewódzki ds. transplantologii klinicznej, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Andrzej Chmura.

 

Obecnie w Polsce koordynatorzy pracują w ośrodkach, w których przeprowadza się przeszczepy, brakuje ich natomiast w tych szpitalach, gdzie mogą być zidentyfikowani dawcy organów.

 

Koordynatorzy kontaktują się ze wszystkimi, którzy biorą udział w akcji pobrania narządów i przeprowadzają rozmowy z rodzinami potencjalnych dawców.

 

Profesor Chmura podkreślił, że jest to dużym odciążeniem dla lekarzy leczących pacjenta, a rozwiązanie takie sprawdziło się w wielu krajach.

 

"W krajach, w których stanowiska koordynatorów są powszechnie rozwijane, liczba pobieranych i wykorzystywanych do przeszczepienia narządów jest wysoka.

 

W 2008 r. w Polsce pobrano organy jedynie od 427 zmarłych osób, co stanowi w przeliczeniu niecałych 12 dawców na milion mieszkańców.

 

Jedynie w województwach wielkopolskim i zachodniopomorskim liczba ta przekroczyła średnią europejską, wynoszącą ponad 16 dawców" - powiedział profesor.

 

Według danych komitetu ekspertów ds. organizacji współpracy w dziedzinie przeszczepiania przy Radzie Europy, najwięcej koordynatorów pracuje w Hiszpanii - sześciu na milion mieszkańców.

 

We Francji liczba ta wynosi 2,2; w pozostałych krajach Europy 0,6-1,6; w Polsce - poniżej 0,5 na milion mieszkańców.

 

Profesor Chmura zaznaczył, że stworzenie stanowiska koordynatora nie jest dla szpitala dużym obciążeniem finansowym.

 

"Wystarczy dodać pół etatu np. dwóm lekarzom, którzy już są zatrudnieni w szpitalu. Polska Unia Medycyny Transplantacyjnej przeszkoliła dotąd ok. 200 osób.

 

Są wśród nich lekarze i pielęgniarki, szereg osób chętnie podjęłoby się takiej roli. Tylko od dyrektorów szpitali i organów założycielskich placówek zależy, czy takie działania będą podjęte" - powiedział.

 

Dodał, że za wszystkie czynności związane z pobraniem narządów ministerstwo zdrowia przyznaje rekompensaty dla szpitala dawcy, które w pełni mogą pokryć koszty związane z jego badaniami.

 

Tworzenie stanowisk koordynatorów transplantacyjnych w szpitalach reguluje nowela ustawy transplantacyjnej o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów.

 

Przewiduje ona zatrudnienie koordynatorów w szpitalach dawcy - w tych, w których istnieją ośrodki intensywnej opieki, neurologii lub neurochirurgii, czyli wszędzie tam, gdzie potencjalnie może być rozpoznany dawca narządów.

 

"Koordynatorzy, po odpowiednim przeszkoleniu, będą przejmować wszystkie czynności administracyjne związane z koniecznymi badaniami i procedurami, aby w ostatecznym rozrachunku doprowadzić do pobrania, najlepiej wielonarządowego" - powiedział.

 

Koordynatorzy zajmują się i wspierają działania związane z identyfikacją i kwalifikacją dawcy, znają zasady i procedury rozpoznawania śmierci mózgowej, organizują, nadzorują i koordynują cały proces związany z pobraniem narządów.

 

Koordynator rozpoczyna działania w momencie, w którym lekarz poweźmie podejrzenie śmierci mózgu pacjenta, którego leczy; organizuje tzw. komisję śmierci i badania chorego.

 

Jeśli komisja dwiema seriami badań potwierdzi śmierć mózgu, koordynator przejmuje na siebie obowiązek rozmowy z rodziną.

 

W Polsce obowiązuje zasada domniemanej zgody na pobranie, co oznacza, że od zmarłej osoby można pobrać organy, jeśli nie wyraziła ona sprzeciwu - osobiście lub listownie - w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. W praktyce decyzja ta jest zawsze konsultowana z rodziną.

 

"To bardzo istotny moment. Ważne jest, aby z rodziną, która ma wątpliwości lub nie chce pobrania narządów, rozmawiał ktoś, kto ma wiedzę na temat tego, jak rozmawiać z człowiekiem, który jest w dużym stresie po odejściu bliskiej osoby.

 

Człowiek, który nie ma przygotowania, ma dużo mniejsze szanse na przekonanie osób będących w zaburzonym stanie emocjonalnym do racjonalnego myślenia w tym trudnym momencie" - powiedział Chmura.

 

Małgorzata Zelman, od dwóch lat pracująca jako koordynatorka transplantacyjna w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus w Warszawie, powiedziała PAP, że rodzina często dowiaduje się o śmierci bliskiej osoby w tym samym momencie, w którym musi zostać przeprowadzona rozmowa na temat pobrania narządów.

 

"To trudne rozmowy, bardzo obciążające psychicznie, wymagające dużej empatii. Lekarze czasami nie są na to przygotowani i potrzebują naszego wsparcia, żeby odpowiednio przeprowadzić taką rozmowę, wytłumaczyć, na czym polega śmierć mózgu, dlaczego mówimy o kwestii pobrania narządów, z czym się to wiąże i co mówi na ten temat prawo" - dodała.

 

Po uzyskaniu zgody na pobranie narządów koordynator przejmuje na siebie obowiązek kontaktu z Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnym do spraw Transplantacji "Poltransplant" oraz obowiązek organizacji pobrania narządów.

 

"To bardzo duże przedsięwzięcie, nieraz wymaga zgrania działań kilku zespołów pobierających różne narządy na terenie niewielkiego szpitala" - podkreślił prof. Chmura.
 

Zadaniem koordynatorów z ośrodków dokonujących transplantacji jest też propagowanie idei transplantacji i utrzymywanie stałego kontaktu ze szpitalami, by jak najskuteczniej można było rozpoznawać dawców narządów.

 

"Do tej pory w małym stopniu asygnowane są środki na takie działania, od ponad dwudziestu lat najczęściej robimy to sami. Ważne są w tym wypadku wyjazdy w teren.

 

Na Mazowszu odwiedziliśmy wszystkie 40 szpitali, w których potencjalnie można rozpoznać dawców.

 

Byliśmy też we wszystkich mazowieckich diecezjach, bo liczymy także na pomoc księży parafialnych, którzy mają bezpośredni kontakt z wiernymi" - powiedział prof. Chmura.
 

Według danych Poltransplantu, w tym roku (do końca sierpnia) wykonano w Polsce 757 transplantacji - przeszczepiono 544 nerki, 146 wątrób, 51 serc, 8 płuc. Ośmiokrotnie przeszczepiano nerkę i trzustkę.

 

Na krajową listę oczekujących na przeszczepienie wpisanych było w tym czasie ponad 2 tys. osób - najwięcej oczekiwało na przeszczep nerki.

 

Wykorzystywane w transplantologii narządy pochodzą głównie od dawców zmarłych. Jedynie nerki i fragmenty wątrób mogą być pobierane od dawców żywych.

 

Szacuje się, że na świecie co 14 minut kolejna osoba jest kwalifikowana do zabiegu, a codziennie 15 osób umiera, nie mogąc doczekać się przeszczepu.

źródło: Serwis Nauka w Polsce (www.naukawpolsce.pap.pl)
Data dodania: 2009-09-17 12:54:12
Data modyfikacji: 2009-09-17 12:54:12
Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



REKLAMA
 
 
ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.