szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 10.01.2011

W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
REKLAMA
szukaj

Bezpieczeństwo w pracy - przywilej czy rygor?

Bezpieczeństwo i higiena pracy. Zasady, normy, procedury, obowiązki. Kontrole, nakazy, sankcje. Wielogodzinne przygotowania przed zapowiedzianą kontrolą wewnętrzną czy audytem ISO, trudno oczekiwać pewnego wyniku, bo przecież zawsze można coś znaleźć... Ale ten artykuł nie będzie o tym.

 

Jesteśmy świadkami (bo w końcu, według statystyk, największą grupę wśród pielęgniarek i pielęgniarzy stanowią osoby po 40. roku życia) swoistej ewolucji czy wręcz rewolucji w medycynie. Igły wielokrotnego użytku przygotowywane po iniekcji do sterylizacji przed ponownym zastosowaniem. Para rękawic skrzętnie chowana jak największy skarb, za każdym razem używana delikatnie, aby ich nie uszkodzić, dezynfekowana, myta, suszona.

 

Wkłucie obwodowe – dokładnie przemyślane i przeanalizowane jego wykorzystanie, bo przecież musi być przeznaczone dla tego najbardziej potrzebującego pacjenta. Ale także minimalna liczba podkładów jednorazowego użycia, pieluchomajtek etc., etc. Na tym zakończę przypominanie historii. Nie chcemy do niej nigdy wracać. Wówczas ryzyko zawodowe na stanowisku pracy było bardzo, bardzo duże. A teraz?

 

Zachowanie zasad bezpieczeństwa w pracy… regulują akty normatywne, jednocześnie zapewniają odpowiedni poziom i rodzaj wyposażenia placówek służby zdrowia. Mamy obowiązek domagać się pracy w warunkach, które gwarantują nam chociażby przepisy prawne, np. Kodeks pracy, Prawo farmaceutyczne, Prawo atomowe.

 

Czasem, z obawy przed utratą pracy, a niekiedy, chcąc za wszelką cenę pozostać wiernym ideałom filozofii pielęgniarskiej, odstępuje się od walki o siebie. W pielęgniarskim kształceniu wskazuje się, że najważniejszy jest pacjent, jego zdrowie i życie. Dla jego dobra należy uczynić wszystko, co jest możliwe. Często zapominając o własnym bezpieczeństwie.

 

Potwierdzane wielokrotnie przez przełożonych czy przedstawicieli innych medycznych zawodów przesłanki o wyłącznie posłanniczym charakterze naszego zawodu stały się zobowiązaniami do poświęceń za wszelką cenę.

 

Niestety, sytuacja ta mogła spowodować, że wiele pielęgniarek i pielęgniarzy zapomina o tym, że sami są również ważni, a ich miejsce w ochronie zdrowia i bezpieczeństwo podczas wykonywanej pracy ma charakter kluczowy.

 

Kiedyś na zajęciach zapytałam pielęgniarki o zasady, które powinny obowiązywać w pielęgniarstwie. Jedna z nich odpowiedziała, że każdy powinien sam je tworzyć i przestrzegać. Czy rzeczywiście? Odpowiedź wydaje się oczywista, chociaż podstawowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa wciąż są poddawane pod dyskusję, czasem uwzględniając wyłącznie wygodę zainteresowanych.

 

Kontrowersyjna propozycja, którą przedstawił europoseł Marek Migalski brzmiała: „Chciałbym, żeby dorośli Polacy mogli samodzielnie decydować o tym, co uważają za bezpieczne”. Kwestia dotyczyła bezpieczeństwa komunikacyjnego, zakazów i nakazów obowiązujących kierowców, czyli spraw dotyczących nas wszystkich.

 

Wątpliwości wyraził Michał Kuźmiński, odpowiadając przekonująco i rzeczowo w felietonie opublikowanym w Tygodniku Powszechnym: „Bezpieczeństwo nie jest kwestią uważania, przekonania ani decyzji (…), lecz faktów”. Bo nie jesteśmy jeszcze na tyle dojrzałym i odpowiedzialnym społeczeństwem, by podejmować bezpieczne, dla siebie i innych, wybory w życiu. Niestety, przed nami jeszcze długa droga.

 

Przenosząc tę sytuację na grunt pielęgniarski, jest podobnie. W Polsce nie ma wiarygodnych danych związanych z ilością zakłuć i ich konsekwencjami wśród osób eksponowanych, dlatego istnieje konieczność usankcjonowania możliwości/obowiązku zachowania bezpieczeństwa. W czerwcu 2013 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienie ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych (Dz.U. z dnia 19 czerwca 2013 r.).

 

Od wielu lat działania te były promowane przez Polskie Towarzystwo Pielęgniarskie (autorka w tym miejscu pragnie wyrazić głębokie uznanie Dorocie Kilańskiej za wkład w kształtowanie polskiego pielęgniarstwa), a także m.in. przez Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Epidemiologicznych, Polskie Towarzystwo Zakażeń Szpitalnych.

 

Materiały szkoleniowe, informacyjne dostępne są na polskich i zagranicznych portalach internetowych, jak również prowadzone są warsztaty szkoleniowe. Szczególną uwagę zwracają, oprócz omawianych niezbędnych zagadnień wiedzy i umiejętności w tej tematyce, poruszane zagadnienia dotyczące pracy z własnymi przekonaniami „Wiem, co chcę ochronić – czy wiem, jak to zrobić? – inwentaryzacja zasobów i deficytów w zakresie miękkich umiejętności dbania o własne bezpieczeństwo i własne prawa” (www.ptp.na1.pl).

 

Rozporządzenie nakłada obowiązek… zgłaszania, dokumentowania i analizowania każdego przypadku zakłucia się narzędziem ostrym. Dodatkowo wprowadzone instrukcje postępowania mają za zadanie wskazać prawidłowe postępowanie zapobiegawcze skutkom zakłucia zapobiec konsekwencjom zakłucia (§ 8. 1.).

 

Nie można zapominać, że do realizacji procedur pielęgniarskich, które są zgodne z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy niezbędna staje się konieczność zapewnienia minimalnych norm zatrudnienia na podstawie właściwie przygotowanych aktów prawnych (dzisiaj nie można powołać się w Polsce na żaden obowiązujący akt prawny, który mógłby zagwarantować zatrudnienie prawidłowej liczby obsady pielęgniarskiej mimo istniejącego rozporządzenia z 28.12.2012 r.).

 

Nauczyciele akademiccy, prowadzący przedmiot „Podstawy pielęgniarstwa – ćwiczenia”, tzw. pracownię umiejętności, nie zawsze prezentują głoszone w teorii zasady w praktyce (np. prowadzą zajęcia, mając umalowane, długie paznokcie czy biżuterię na rękach). Uzasadnieniem jest to, że zajęcia nie odbywają się w warunkach rzeczywistych, są tylko symulacją. Jest to prawda. Ale chyba nie o to chodzi.

 

Podświadomie przekazuje się studentom, że praca zgodna z zasadami jest obciążającym bagażem na całą przyszłość zawodową. Zachowanie takie przyzwala na przestrzeganie tychże zasad „na niby”, gdy już uzyskają dyplom pielęgniarki. Potwierdzeniem tego po wejściu w „dorosłość” zawodową będzie dodatkowo nowy, zabraniany przez okres studiowania fason mundurka (długość spódnicy, głębokość dekoltu). A przecież stawka toczy się o wartość najcenniejszą – zdrowie i życie. Tyle że to dotyczy pielęgniarki i pielęgniarza. Ową niekonsekwencję obserwuje się później w pracy zawodowej.

 

Przestrzeganie zasad wiąże się z działaniem albo niesystematycznym, albo niechętnym. Może dotyczyć pracy zgodnej z procedurami w godzinach, kiedy obecni są przełożeni czy pielęgniarka epidemiologiczna. Niestety, niekiedy pielęgniarka oddziałowa nie uznaje priorytetów związanych z zarządzanie bezpieczeństwem (przecież właściwie są same priorytety).

 

Czasem pielęgniarka epidemiologiczna, deklarując swoją przynależność do pionu administracyjnego, wchodząc na oddział, by przeprowadzić kontrolę, nie przestrzega podstawowych zasad. Nie ma możliwości sprawdzenia daty ważności jałowego pakietu bez wcześniej wykonanej procedury higienicznego mycia i dezynfekcji rąk. A gdy ma się długie paznokcie, staje się to niemożliwe.
Nie każde zakłucie czy kontakt z krwią powodują zakażenie.

 

Gdyby tak było, zdecydowana większość pielęgniarek praktyków doświadczyłaby zakażenia krwiopochodnego, jego objawów, powikłań, leczenia. A sztandarowa zasada, która mówi, że każdego pacjenta traktuje się jako potencjalne źródło zakażenia, czyli że wszystkie procedury należy wykonać bezpiecznie dla siebie i chorego, wciąż jest aktualna.

 

Pracodawca, zgodnie z wymienionym aktem prawnym, ma obowiązek podejmowania działań eliminujących ryzyko występowania zranień i zakażeń. W tym celu stosuje, na warunkach określonych w rozporządzeniu, wszelkie dostępne środki eliminujące lub ograniczające stopień narażenia na zranienia ostrymi narzędziami (§ 2).

 

Działania profilaktyczne mają być świadome i celowe... pracodawca przed wyborem środków ochrony pracowników przed zranieniami ostrymi narzędziami ma za zadanie dokonać oceny ryzyka zawodowego zranienia ostrym narzędziem oraz przeniesienia zakażeniaw wyniku ekspozycji na krew lub inny potencjalnie zakaźny materiał biologiczny na danym stanowisku pracy (§ 3. 1).

 

Na ryzyko to wpływają: rodzaje ostrych narzędzi wykorzystywanych do udzielania świadczeń zdrowotnych, warunki pracy, sposób organizacji pracy, poziom kwalifikacji personelu, czynniki psychospołeczne i inne czynniki związane ze środowiskiem pracy (§ 3. 1.5). Ważnym zapisem w rozporządzeniu jest konieczność ograniczenia ostrych narzędzi w procedurach o wysokim ryzyku zakłucia oraz wprowadzenie bezpiecznych rozwiązań. Z pomocą przychodzi tu wachlarz propozycji firm, które zajmują się bezpiecznym sprzętem.

 

Jednak samo posiadanie właściwego sprzętu nie gwarantuje jeszcze bezpieczeństwa. Niezbędny jest udział w szkoleniu dotyczącym zasad działania – tylko nabycie umiejętności prawidłowej obsługi takich narzędzi może prowadzić do prawidłowego, zgodnego z ich przeznaczeniem użytkowania – prawidłowego, czyli bezpiecznego.

 

Na podstawie zgłaszania faktów ekspozycji zawodowej… pracodawca po konsultacji z przedstawicielami pracowników dokonuje okresowej weryfikacji procedur zgłaszania zranień ostrymi narzędziami, zakresu i rodzajów analiz zawartych w raporcie, a także rozważa prowadzenie zbiorów informacji statystycznych obejmujących przypadki zranień ostrymi narzędziami oraz kontaktu z krwią lub innym potencjalnie zakaźnym materiałem biologicznym (§ 11. 4.).

 

Czasem pielęgniarka nie dokumentuje kontaktu z krwią czy zakłucia, np. igłą. Uzasadnia to brakiem czasu, który przeznacza pacjentowi na wykonanie niezbędnych czynności pielęgniarskich. Jednak realny brak danych w wypadku pracodawcy może skutkować brakiem możliwości analizy istniejącego w danej placówce stanu epidemiologicznego, który jest związany ze zdrowiem pracowników, a w konsekwencji brakiem decyzji o wyposażeniu jednostki w lepszy, bezpieczniejszy sprzęt medyczny.

 

Czy można ten stan zmienić? Na pewno warto. Dla siebie, swojej rodziny i pacjenta. Jak przekonać nas, pielęgniarki i pielęgniarzy, że przestrzeganie zasad może być jednym z elementów świadczących o naszym profesjonalizmie? A może dla młodego pokolenia wprowadzić retorykę, że to oznacza bycie cool, trendy, na topie? Czy też przedstawić to jako zadanie, wielką misję do spełnienia?

 

***
Twórzmy podstawy do dobrej praktyki pielęgniarskiej
Tak zwany basic level powinien zawierać te elementy, które są niezbędne dla każdej tzw. pielęgniarki ogólnej. Będą one, z określeniem właściwej rangi, mieścić te zagadnienia, które wiążą się z poszanowaniem własnego zdrowia, bezpieczeństwa i godności. Realizacja w codziennej praktyce działań na rzecz bezpieczeństwa i higieny pracy nie może uwierać, nie może być traktowana z przymrużeniem oka, na niby.

 

Nadanie im właściwej rangi, włączenie jako nieodłącznych składowych (z czasem nawyków) w realizację zadań zawodowych ma szansę postawić wszystko na właściwym miejscu. Pielęgnowanie chorych dalej będzie najważniejsze, a model pracy pielęgniarskiej – bez zbytniego egzaltowania zagadnień związanych z profilaktyką zakażeń szpitalnych – będzie po prostu bezpieczny.

 

dr n. med . Małgorzata Pasek
 

Data dodania: 2013-09-22 09:47:54
Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



REKLAMA
 
 
ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.