szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 10.01.2011

W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
REKLAMA
szukaj

Zakłucia - ile nas to kosztuje

Każdego roku w Europie pracownicy ochrony zdrowia zakłuwają się igłami i innymi ostrymi narzędziami ponad milion razy. W Stanach Zjednoczonych rocznie dochodzi do 700 tys. Przypadków przerwania ciągłości tkanek, a 58% takich zdarzeń dotyczy pielęgniarek. Równie złowieszczo brzmi doniesienie, że 80% przypadkowo zakłutych osób nikomu tego nie zgłasza.

 

Blisko rok temu, na Ogólnopolskim Kongresie Ekspozycji Zawodowej „Dbając o zdrowie – narażają zdrowie” eksperci tłumaczyli, że duży odsetek zakłuć, a jednocześnie niska zgłaszalność takich zdarzeń wynikają z braku wystarczającej świadomości na temat zagrożeń, jakie może wywołać ekspozycja zawodowa oraz braku jednolitego systemu zgłaszania i monitorowania tego rodzaju wypadków.

 

W Polsce dochodzi rocznie do 37 tys. Zakłuć ostrym sprzętem medycznym, czyli do ok. 100 zakłuć dziennie! Trzeba powiedzieć jasno, że w polskich szpitalach nie ma mechanizmów pozwalających na precyzyjne monitorowanie takich zdarzeń, wobec czego rzeczywista ich liczba może być całkiem inna – dr hab. n. med. Maria Gańczak z Zakładu Zdrowia Publicznego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Ogólnopolski Kongres Ekspozycji Zawodowej „Dbając o zdrowie - narażają zdrowie”.

 

Oszacowano, że w Stanach Zjednoczonych roczne wydatki związane z przypadkową ekspozycją zawodową to ok. 65 milionów dolarów. W Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Hiszpanii i Włoszech liczbę zakłuć/skaleczeń ocenia się w skali od 18 tys. (Francja) do 700 tys. (Niemcy), zaś wskaźnik zakłuć/skaleczeń na jednego pracownika służby zdrowia wynosi od 0,01 do 1,8.

 

A to oznacza konkretne wydatki - szacuje się, że kwoty związane z następstwami przypadkowego przerwania ciągłości tkanek u personelu medycznego sięgają 300 mln funtów dla Wielkiej Brytanii, 4,6 mln euro dla Niemiec, 6,1 mln euro dla Francji (to dane dotyczące wyłącznie pielęgniarek!), 7 mln euro dla Włoch i 6-7 mln euro dla Hiszpanii.

 

Jak wygląda sytuacja w Polsce? Trudno precyzyjnie oszacować wydatki związane z przypadkową ekspozycją zawodową na materiał potencjalnie zakaźny. Po pierwsze - nie ma ogólnopolskiego rejestru takich zdarzeń, a więc nie wiemy dokładnie, do ilu takich zdarzeń naprawdę dochodzi.

 

Po drugie poziom obciążeń finansowych generowanych przez zakłucia igłami jest najprawdopodobniej zaniżony, ponieważ orientacyjne koszty związane z zakłuciami mogą nie obejmować wszystkich kategorii.

 

Pamiętajmy, że postępowanie poekspozycyjne to m.in.:
- badania serologiczne krwi zarówno osoby eksponowanej, jak i będącej źródłem materiału
biologicznego,
- leki antyretrowirusowe,
- immunoglobulina anty-HBs,
- szczepionka przeciw WZW B,
- konsultacje lekarza chorób zakaźnych prowadzącego postępowanie poekspozycyjne,
- nieobecność w pracy związana z prowadzeniem postępowania poekspozycyjnego (zarówno bezpośrednio po zdarzeniu, jaki podczas wizyt kontrolnych) i związana z tym konieczność zapewnienia zastępstwa,
- długotrwałe leczenie przewlekłych infekcji, np. wirusowego zapalenia wątroby typu B lub C.

 

Tomasz Sobierajski z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego:

- Jeden z najwybitniejszych niemieckich socjologów Ulrich Beck uważa, że jeśli ryzyko jest wpisane w nasze życie, to musimy się nauczyć je wcześnie identyfikować, odpowiednio nim pokierować, nieustannie kontrolować i być przygotowanymi na ewentualne straty. Skala ryzyka niemal w całości zależy od decyzji, jaką podejmiemy, dlatego coraz więcej obszarów naszego życia jest poddawanych kalkulacji ryzyka, począwszy od wyboru zawodu, poprzez decyzję o założeniu rodziny. Należy o tym pamiętać zwłaszcza wtedy, kiedy zawód, który wykonujemy narażony jest na szczególne ryzyko, i w którym doza zaufania wobec ludzi, systemów i instytucji powinna być szczególnie obudowana standardami postępowania. Ogólnopolski Kongres Ekspozycji Zawodowej „Dbając o zdrowie - narażają zdrowie”.

 

Każda procedura medyczna niesie za sobą wysokie ryzyko zakażenia ponad 30 potencjalnie niebezpiecznymi patogenami, m.in. WZW B i C oraz HIV. Osoba eksponowana powinna jak najszybciej – nie później niż 48 godzin po zdarzeniu, zgłosić się do lekarza i podjąć stosowne w takiej sytuacji kroki - dr Paweł Grzesiowski ze Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa. Ogólnopolski Kongres Ekspozycji Zawodowej „Dbając o zdrowie - narażają zdrowie”.

 

W 2010 r. rozpoznano w Polsce w sumie 2933 choroby zawodowe. Drugą w kolejności jest wirusowe zapalenie wątroby (najczęściej rozpoznawaną w Polsce chorobą zawodową o podłożu zakaźnym jest borelioza), które najczęściej występuje u pracowników zatrudnionych w ochronie zdrowia i opiece społecznej, gdyż właśnie ta grupa zawodowa jest najbardziej narażona na czynniki biologiczne znajdujące się w materiale pochodzącym od zakażonych pacjentów.

 

Tak więc lwią część kosztów związanych z ekspozycją zawodową stanowią wydatki na prowadzenie postępowania orzeczniczego w kierunku choroby zawodowej, obejmujące:
- badania i konsultacje specjalistyczne w jednostkach właściwych do rozpoznawania chorób zawodowych (wojewódzkie ośrodki medycyny pracy i jednostki badawczo-rozwojowe w dziedzinie medycyny pracy),
- wydawanie decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej przez państwowych inspektorów sanitarnych,
- przeprowadzanie wizytacji stanowisk pracy pod kątem oceny narażenia zawodowego.

Nie wolno przy tym zapominać o kosztach świadczeń finansowych związanych z rozpoznaniem choroby zawodowej, które składają się z następujących czynników:
- czasowej niezdolności do pracy (zwolnienie lekarskie związane z objawami chorobowymi bądź leczeniem),
- trwałego lub czasowego przeniesienia na inne stanowisko pracy (w przypadku zaawansowania choroby uniemożliwiającej wykonywanie dotychczasowej pracy),
- stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu (wypłacane jednorazowe świadczenie, którego wysokość zależy od ustalonego procentowego uszczerbku na zdrowiu),
- profilaktycznego badania okresowego pracowników prowadzonego w celu oceny skutków zdrowotnych przebytej ekspozycji zawodowej,
- leczenia chorób zawodowych i ich powikłań (ambulatoryjnego, szpitalnego i sanatoryjnego),
- renty chorobowej (częściowej lub całkowitej niezdolności do pracy przyznawanej w zależności od stopnia zaawansowania choroby i kwalifikacji zawodowych – najczęściej jest to świadczenie wypłacane do końca życia).

 

Gdy dochodzi do ekspozycji, personel medyczny pozostaje bez pomocy psychologicznej. Po zarażeniu się groźną dla życia chorobą, np. wirusem HIV, takie osoby są niekiedy wykluczane z życia społecznego. Badania wskazują, że w naszym społeczeństwie wciąż nie ma akceptacji dla zarażonych HIV - dr Tomasz Sobierajski z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW. Ogólnopolski Kongres Ekspozycji Zawodowej „Dbając o zdrowie - narażają zdrowie”.

 

Nie możemy pomnijać również kosztów i skutków omawianych zdarzeń, które dla pracownika mogą mieć często charakter niemożliwy do oszacowania.

 

Do tej grupy zaliczyć można:
- utratę zdrowia w przypadku transmisji zakażenia,
- koszty opieki zdrowotnej (włączając koszty związane z leczeniem skutków ubocznych
terapii antyretrowirusowej),
- stres związany z obawą bycia zakażonym, koszty związane z obniżoną bądź utraconą jakością życia,
- koszty związane z obniżeniem bądź utratą zarobków,
- koszty niemierzalne (obciążenie członków rodziny opieką nad chorym czy w związku z przejęciem niektórych obowiązków domowych),
- niechęć do kontynuacji pracy – obawa przed ponowną ekspozycją.

 

Badania przeprowadzone w województwie zachodniopomorskim pokazują, że ok. 50% aktywnych zawodowo lekarzy i 25% pielęgniarek nigdy nie brało udziału w szkoleniach dotyczących profilaktyki ekspozycji zawodowej. Takie szkolenia powinny być przeprowadzane cyklicznie przez specjalistów z zakresu zakażeń krwiopochodnych, nie rzadziej niż raz na 24 miesiące - dr hab. n. med. Maria
Gańczak z Zakładu Zdrowia Publicznego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Ogólnopolski Kongres Ekspozycji Zawodowej „Dbając o zdrowie - narażają zdrowie”.

 

Należy podkreślić, że sprzęt bezpieczny jest tylko jednym z elementów zapobiegania zakłuciom. Skuteczność prewencji rośnie, jeśli w zakładzie opieki zdrowotnej wprowadza się pozostałe elementy kompleksowego systemu zapobiegania, takie jak systematyczne szkolenia i przestrzeganie zasad bezpiecznych praktyk, co przynosi redukcję wszystkich ekspozycji o ok. 90%.

 

Nie można tego lekceważyć, bo straty związane z potencjalnymi kosztami utraty pracownika i brakiem możliwości kontynuacji świadczenia usług medycznych, wypłatą wynagrodzenia za czas nieprzepracowany, finansowaniem postępowania poekspozycyjnego i rekrutacji nowych pracowników (zastępstwo), godzin nadliczbowych dla innych pracowników (zastępujących osobę eksponowaną) i odszkodowań wypłacanych pracownikom (w formie zwiększonej składki na ubezpieczenie wypadkowe i odszkodowań wyrównawczych) są ogromne!

 

Poza tym wypadki przy pracy to finansowe obciążenie nie tylko dla poszczególnych pracowników jak i pracodawców, ale także dla całego społeczeństwa, które „składa się” na odszkodowania, renty, zasiłki, mając przy tym utrudniony dostępem do wykwalifikowanej kadry medycznej.


Recepta na oszczędności. To strategie zapobiegania zakłuciom igłami, w tym wprowadzenie bezpiecznych narzędzi.
- Brytyjska Inspekcja Zdrowia i Bezpieczeństwa Pracy (Health and Safety Executive) oszacowała, że wprowadzenie alternatywnych strategii ochrony pracowników służby zdrowia przed zakłuciami igłami, proponowanych przez Komisję Europejską, umożliwia osiągnięcie całkowitych oszczędności na poziomie od 10 do 34 milionów funtów w ciągu 10 lat.
- Według Hiszpańskiej Rady Pielęgniarek wprowadzenie bezpiecznego sprzętu to oszczędność nawet 75% kosztów wynikających z postępowania poekspozycyjnego, ponoszonych przez pracodawców.
- Wprowadzenie do powszechnego użytku sprzętu bezpiecznego nie odbywa się bezproblemowo, jak wynika z doświadczeń innych krajów. Poza obawami kierownictwa o wzrost kosztów, istnieje także duży opór wśród pracowników (patrz artykuł Adama Szczeniowskiego „Bezpieczny sprzęt. Jak uchronić się przed zakłuciem”, MPiP 9/2012).

 

Wielu krytykuje np. kaniule bezpieczne, ponieważ mechanizm osłaniający ostrze uniemożliwia ponowne użycie kaniuli po nieudanej próbie kaniulacji. Jest to wynik braku szkoleń i powszechności złych praktyk wśród części pracowników. Problemem jest także niedopuszczanie pracowników bezpośrednio używających danego sprzętu do udziału w jego ocenie przed dokonaniem zakupu. Doświadczenie z krajów, w których sprzęt bezpieczny jest szeroko stosowany, wskazuje, że przed wprowadzaniem nowego sprzętu niezwykle istotne jest umożliwienie pracownikom jego wypróbowania i oceny.

 

lek . Marcin Rybacki, Instytut Medycyny Pracy w Łodzi
 

Data dodania: 2013-08-31 20:59:12
Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



REKLAMA
 
 
ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.