szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 10.01.2011

W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
REKLAMA
szukaj

Błąd medyczny w pielęgniarstwie. Niczego nie ukrywać!

Przyjmuje się, że błąd medyczny występuje wtedy, kiedy lekarz, pielęgniarka lub inny pracownik medyczny podczas wykonywania czynności zawodowych nie dołożył staranności lub przekroczył swoje kompetencje, czego konsekwencją jest utrata przez chorego zdrowia lub życia.

 
Ostatnio obserwuje się zjawisko zastępowania pojęcia błędu medycznego pojęciem zdarzenia niepożądanego, które znaczeniowo jest szersze, ponieważ udział czynników zewnętrznych, takich jak organizacja pracy czy wyposażenie stanowisk, jest w tym przypadku istotny. Zarówno błąd medyczny, jak i zdarzenie niepożądane nie są pojęciami kodeksowymi – przepisy prawa ich nie definiują. 
 
Błąd wykonawczy
Błąd związany z działalnością pielęgniarki w znaczeniu prawa jest najczęściej kategorią błędu wykonawczego, polegającego na niepoprawnym wykonaniu zleceń diagnostycznych i terapeutycznych. Tego typu błędy obciążają zwykle pielęgniarkę, która jest zaangażowana w złożony proces diagnozowania i leczenia pacjenta. Liczne czynności pielęgniarskie mogą być przyczyną powstania ryzyka wykonawczego, ponieważ każda czynność medyczna jest obarczona ryzykiem błędu, a więc szkodą chorego. Im bardziej skomplikowany zabieg, tym ryzyko większe. 
 
Pielęgniarka w toku nauki i szkolenia zawodowego nabywa prawo do wykonywania czynności medycznych mniej lub bardziej skomplikowanych, samodzielnie lub na zlecenie lekarskie. Jest zobowiązana do poprawności w zakresie czynności wykonywanych samodzielnie i zleconych do wykonania przez innych, jak również do egzekwowania czytelnych i jasnych wpisów w karcie zleceń, prawidłowego i zrozumiałego ich formułowania. Jeśli tego nie zrobi i postąpi nieprawidłowo, weźmie za to odpowiedzialność. 
 
Zdarza się, że lekarz zleci pielęgniarce wykonanie czynności (zabiegu), które wykraczają poza zakres jej kompetencji. W takim przypadku w razie błędu lub nieprawidłowości odpowiedzialność poniesie i lekarz, i pielęgniarka. 
 
W pracy zawodowej pielęgniarki podstawą bezpieczeństwa wykonywanych działań prócz staranności, dokładności i sumienności jest znajomość zagadnień dotyczących wykonywanego zawodu: zakresu obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności. Istotne znaczenie mają również cechy psychospołeczne pielęgniarki. Odmowa wykonania zlecenia źle lub niepoprawnie sformułowanego nie należy do łatwych. Pielęgniarka zajmując takie stanowisko, musi być przekonana o poprawności swojej decyzji, broniąc jej umiejętnie, nie może tworzyć sytuacji konfliktowych. 
 
Kategorie błędów pielęgniarskich
Przyczyny powstawania błędów medycznych związanych z wykonywanymi przez pielęgniarkę czynnościami zawodowymi dzielimy na personalne – leżące po stronie pielęgniarki, oraz organizacyjne – leżące po stronie zakładu pracy. 
 
Przyczyny personalne
Powszechnym błędem pielęgniarek jest wykonywanie zleceń lekarskich nieudokumentowanych wpisem w kartę zleceń lekarskich. Obowiązek ten wynika m.in. z Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 21 grudnia 2006 r. w sprawie rodzaju i zakresu dokumentacji medycznej w zakładach opieki zdrowotnej oraz sposobu jej przetwarzania (Dz.U. 2006 r., nr 9, poz. 45), gdzie określono zasady zlecania leków i zabiegów: *podstawą wykonania zlecenia lekarskiego przez pielęgniarkę jest wpis w dokumentację medyczną, tzw. kartę zleceń lekarskich, *pielęgniarka wykonuje zabieg lekarski zgodnie ze zleceniem, które zawiera nazwę leku, dawkę, postać leku, częstotliwość podania, drogę podania, autoryzację lekarza potwierdzającego zlecenie na daną dobę. Jeśli w zleceniu brak jest któregokolwiek z wpisów, pielęgniarka ma prawo odmówić wykonania zlecenia, informując o tym lekarza zlecającego. Wyjątek stanowią sytuacje nagłe, interwencje oraz reanimacje (określone odrębnymi przepisami). 
 
Indywidualna karta zleceń lekarskich jest jedynym dokumentem, na którego podstawie pielęgniarka może wykonać zabieg medyczny (lekarski). Znaną praktyką w szpitalach jest przepisywanie zleceń wpisanych w dokumentację medyczną do różnego rodzaju „pomocników": zeszytów, notesów oraz na karteczki itp. Wpisy te stanowią podstawę wykonywania różnorodnych czynności i zabiegów: od pobierania krwi do badań diagnostycznych, zlecania konsultacji, przetaczania krwi, wykonywania iniekcji dożylnych czy domięśniowych. Tymczasem przepisywanie zleceń to prosta droga do pomyłek. W praktyce źle udokumentowane, nieczytelne zlecenia lekarskie są zjawiskiem dość częstym, niejednokrotnie akceptowanym przez pielęgniarki, które wykonują zabiegi zlecane przez telefon, zlecenia wydane ustnie, źle lub nieprawidłowo zapisane. 
 
Pielęgniarka zgodnie z obowiązującym stanem prawnym jest również uprawniona do wykonywania pewnych czynności medycznych samodzielnie, bez zlecenia lekarskiego, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 7 lipca 2007 r. w sprawie rodzaju i zakresu świadczeń diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę lub położną samodzielnie bez zlecenia lekarskiego (Dz.U……..). Niektóre z nich wymagają jednak od pielęgniarki przeszkolenia specjalistycznego. Powszechnym zjawiskiem w szpitalach jest wykonywanie przez pielęgniarki badania EKG, które często nie jest wpisane w kartę zleceń lekarskich.
 
Jeśli nie jest wpisane, a pielęgniarka je wykonuje, to zgodnie z obowiązującym prawem powinna odbyć odpowiednie przeszkolenie, uprawniające do wykonywania tej czynności. Pielęgniarki na pytanie, dlaczego wykonują zabiegi EKG bez udokumentowanego zlecenia, nie mając do tego uprawnień, odpowiadają najczęściej, że robią to dla chorego albo nie chcą narażać się na niepotrzebne komentarze, sprzyjające powstawaniu złej atmosfery, albo że badanie trzeba wykonać szybko i nie ma czasu na formalności. 
 
Pielęgniarki niejednokrotnie stają przed dylematami: czy mogą wykonywać niektóre czynność bez przeszkolenia specjalistycznego, mimo zlecenia lekarskiego? Najczęściej je wykonują, bo nie znają zasad i przepisów dotyczących swojego zawodu, niejasne są też zakresy obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności. Do takich czynności można m.in. zaliczyć: wykonywanie szczepień ochronnych, zakładanie prób tuberkulinowych, odczytywanie prób uczuleniowych, podłączanie krwi lub preparatów krwiopochodnych, wykonywanie prób biologicznych, intubowanie pacjentów, obsługiwanie dializatorów.
 
W praktyce pielęgniarskiej największym ryzykiem powstania błędu jest obciążone podawanie leków. Z badań przeprowadzonych na ten temat przez amerykańską agencję zajmującą się jakością wynika, że 30% wszystkich podań leków jest zagrożonych błędem medycznym. Leki w szpitalach podają głównie pielęgniarki, w związku z tym to właśnie tej grupie zawodowej należy przypisać tę statystykę. W Polsce brak jest danych na ten temat, ponieważ nie prowadzi się takich obserwacji.
Szpitale błędów nie rejestrują – personel ich nie zgłasza. Liczne czynniki leżące po stronie pielęgniarki przyczyniają się do ich powstawania: niewłaściwe odczytanie zlecenia, przeoczenie zlecenia, złe wyliczenie dawki leku, niewłaściwa droga podania leku, podanie leku przeterminowanego, zbyt szybkie podanie leku, podanie innego leku (najczęściej ze strzykawki leżącej obok), zastosowanie innego zamiennika, nieprzestrzeganie zasad aseptyki, pomylenie godzin podania leku, zła technika podania leku. Pielęgniarki mają świadomość istniejącego ryzyka, co potwierdzają wyniki sondaży przeprowadzonych na ten temat przez ośrodki zajmujące się problematyką jakości. 
 
Przyczyny organizacyjne
Z badań przeprowadzonych przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia w Krakowie wynika, że wśród zarejestrowanych zdarzeń niepożądanych zaledwie w kilku procentach winna popełnienia błędu jest konkretna osoba. W większości przypadków jest to skutek niewłaściwej organizacji pracy. Jeśli w szpitalu przyjęty jest zwyczaj przepisywania zleceń lekarskich do „pomocników", zaakceptowany przez organizatorów i kadrę kierowniczą, mamy do czynienia ze złą organizacją pracy, która sprzyja występowaniu błędów medycznych. 
 
Pracy pielęgniarki towarzyszy wiele okoliczności, które stwarzają ryzyko błędów, a nawet wykroczeń zawodowych. Zwłaszcza jeśli skomplikowane zadania wypełniają pracownicy przeciążeni pracą, z niskim poziom motywacji do jej wykonywania. Zbyt duża liczba pacjentów przypadających na jedną pielęgniarkę, brak wypracowanych standardów dotyczących obsad kadrowych na oddziałach, z podziałem na poszczególne odcinki pracy i zmiany dyżurowe, to kolejny przykład sytuacji sprzyjającej powstawaniu błędów. 
 
Określenie zapotrzebowania na opiekę pielęgniarską, zwłaszcza w szpitalach, to ciągle aktualny problem. Nie da się stworzyć jednego, uniwersalnego dokumentu z podaniem konkretnych liczb, ponieważ każdy szpital jest inny, nawet oddziały tej samej specjalności różnią się między sobą. Normy zatrudnienia, niezwykle ważne dla prawidłowego i bezpiecznego zorganizowania pracy w szpitalu, muszą powstawać w konkretnych jednostkach, uwzględniając ich specyfikę i indywidualne warunki pracy.
 
Niezwykle istotnym elementem, niejednokrotnie pomijanym, jest przyjęcie przez szpitale alternatywnych form pracy na wypadek absencji chorobowych i nieobecności pielęgniarek. Brak odpowiednich uregulowań powoduje, że zaczynają się pojawiać błędy w podejmowaniu decyzji organizacyjnych, które mogą skutkować błędami medycznymi. Do takich decyzji należy zaliczyć dokonywanie rotacji personelu między oddziałami bądź pozostawianie na dyżurach pielęgniarek niedoświadczonych. 
 
Kolejnym przykładem sytuacji organizacyjnej, która sprzyja błędom, jest akceptowanie przez kierownictwo dublowania zmian dyżurowych spowodowanego dodatkowymi zatrudnieniami pielęgniarek, np. łączenie dyżuru dziennego z nocnym. Następny problem to obciążanie personelu pielęgniarskiego zadaniami ze zredukowanych stanowisk pracy, najczęściej pomocniczych. 
Oprócz tego do błędów organizacyjnych usposabia niesystematyczny rozkład dyżurów, niewłaściwe dobranie osób w zespołach dyżurowych, wadliwy przepływ informacji w zespole terapeutycznym, nieczytelnie prowadzona dokumentacja medyczna, brak lekarza na dyżurze, jak również nadmierna biurokratyzacja, zbyt rozbudowana dokumentacja pielęgniarska, wydawanie zleceń przez telefon, niewłaściwe wyposażenie stanowisk pracy oraz złe oznakowanie leków i podobne opakowania.
 
Zdarza się, że w oddziałach praktykuje się zwyczaj wykonywania zabiegów medycznych przez pielęgniarki z innych oddziałów, ponieważ na oddziale, na którym przebywa pacjent, żadna z pielęgniarek nie ma wymaganych w określonym zakresie uprawnień (np. szczepienia, transfuzja krwi). Takie działania są niepoprawne formalnie i nie powinny mieć miejsca w szpitalach. 
Brak programów adaptacji zawodowej to kolejny czynnik predysponujący do powstawaniu błędów. Młode, niedoświadczone pielęgniarki, pozostawiane na samodzielnych dyżurach, nie należą do rzadkości w szpitalach borykających się z niedostatkami kadrowymi. 
 
Sprawdzona metoda jakości
Nadrzędnym zadaniem każdego szpitala jest zarządzanie ryzykiem przez prowadzenie właściwej polityki bezpieczeństwa. Realizacją tego celu powinno być opracowanie i przyjęcie standardów, zwłaszcza bezpośrednio związanych z bezpieczeństwem pacjenta, ponadto wypracowanie metody pozwalającej systematycznie oceniać ryzyko powstawania błędów i zdarzeń niepożądanych. 
 
Odpowiedzialność za zdrowie i życie pacjenta spoczywa na wszystkich pracownikach szpitala, szczególnie zaś na personelu lekarskim i pielęgniarskim. Przejawem tej odpowiedzialności jest podejmowanie działań zapobiegawczych, chroniących pacjenta przed ryzykiem utraty zdrowia lub życia. 
 
Nie ma idealnych rozwiązań, tak jak nie ma idealnych szpitali. Błędy medyczne i zdarzenia niepożądane były i będą. Są wpisane w charakter pracy tych jednostek organizacyjnych. Problem w tym, aby ich nie ukrywać, otwarcie o nich mówić. Jest to sprawdzona metoda jakości. Przez podejmowanie działań naprawczych jesteśmy w stanie skutecznie je monitorować i eliminować. 
Profesor Teodor Billroth był jednym z tych, którzy przekształcili w XIX w. chirurgię z prymitywnego rzemiosła, uprawianego przez cyrulików, w sztukę ścisłą i udokumentowaną.
 
On też pierwszy ośmielił się publikować sprawozdania z przeprowadzonych operacji. Ich lektura była trudna, ponieważ w tym czasie znacznie więcej wykonywano zabiegów nieudanych niż udanych. Billroth jednak nie ustępował: „Niepowodzenia muszą być podane do ogólnej wiadomości, bez tuszowania błędów. Jest rzeczą znacznie ważniejszą wiedzieć wszystko o jednym zabiegu nieudanym niż niewiele o kilku udanych operacjach”.
 
dr n. med. Sylwia Marczewska 
naczelna pielęgniarka Szpitala im. dr W. Biegańskiego 
w Łodzi
wizytator Ośrodka Akredytacji CMJ w Krakowie

Źródło: Magazyn Pielęgniarki i Położnej 12/2010
Autor: Sylwia Marczewska
Data dodania: 2012-02-18 23:05:35
Data modyfikacji: 2012-02-18 23:05:35
Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



Komentarze

pomoc

www.legeartismedica.pl Lekarz medycyny sądowej (przedziwna kombinacja medycyny i prawa, w Polsce jest ich tylko ok. 100) i na serio zna się na tym. Nie wystarczy być tylko lekarzem lub tylko prawnikiem. Trzeba znać się na obu doktrynach, by wiedzieć jak funkcjonować w medycznym sądownictwie. Osoba, która prawdziwie dba o dobro pacjenta, a nie "białej" sfery. Ja jestem wdzięczny za poprowadzenie mojej sprawy.

REKLAMA
 
 
ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.