Pielęgniarki Położne

Nursing.com.pl - Wirtualny magazyn pielęgniarki i położnej

Logowanie

 
Przeszukaj serwis
szukaj
Dializa domowa
Przeszukaj serwis
szukaj

Motyle w brzuchu

Nie potrafię opowiedzieć tego, co czuję od zeszłego piątku! Radość do łez, skrzydła u ramion i motyle w brzuchu!

 

Mam czarno na białym, że jestem pielęgniarką i mam takie same prawa jak wszyscy posiadacze tytułu „diplomado en enfermeria”, czyli licencjatu pielęgniarstwa.

 

Wystawiający dokument nie byliby hiszpańskimi urzędnikami, gdyby się gdzieś nie pomylili.

 

W dokumencie tym stwierdza się, że przedstawiłam im polski „DYPLOM MAGISTER PIELEGNIARKA”. Wiem, skąd ta pomyłka.

 

W Hiszpanii tytuł „diplomado” to odpowiednik polskiego licencjata, a termin „licenciado” odpowiada polskiemu magistrowi.

 

Urzędnik chciał być mądrzejszy od tłumacza przysięgłego, a słowo „licencjat” nie mogło mu się skojarzyć inaczej, więc napisał „MAGISTER PIELEGNIARKA”.
 

W sumie ten MAGISTER PIELEGNIARKA to już mi się należał: mam dwuletnie studium, kilka lat praktyki i dwuletnie pomostowe, a od pierwszej myśli powrotu do zawodu do otrzymania pozwolenia wykonywania tego zawodu w Królestwie Hiszpanii mija właśnie cztery lata.

 

Cztery lata walki z hiszpańskimi wiatrakami, w tym dwa lata przy komputerze i platformie PUW, dwa lata ciężkiej pracy jako pomoc pielęgniarska, ledwo wiązania końca z końcem, pół roku czekania na uznanie dyplomu, łzy złości, bezradności, zmęczenie i chwile zwątpienia.

 

Ale warto było! Chyba nigdy w życiu nie byłam tak szczęśliwa.
 

Kiedy mąż zadzwonił do mnie z wiadomością, że jest awizo z ministerstwa, byłam na kursie organizowanym w naszej rezydencji. Już przeczuwałam, co to może być.

 

Innego rodzaju korespondencję przysyła się zwykłą pocztą. Awizo do zrealizowania następnego dnia! Nie byłabym sobą, gdybym czekała do jutra.

 

Poszłam na pocztę po drugiej stronie ulicy i powiedziałam, że muszę to dostać teraz, natychmiast, nie mogę czekać do jutra.

 

Tuż przed zamknięciem poczty listonosz już był (ten sam, który kiedyś zniszczył mój suplement do dyplomu wysłany z Polski, wciskając go na siłę do małej skrzyneczki na listy, „Magazyn Pielęgniarki i Położnej” też zawsze dostaję sfatygowany).
 

Przynieśli mi dużą kopertę. Nerwowo ją otworzyłam, pobieżnie przeczytałam dokument – i zwyczajnie się rozpłakałam.

 

Kiedy odchodziłam z „Barlickiego”, kiedy wydawało mi się, że świat należy do mnie i do naszej firmy transportowej, nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś powrót do zawodu będzie dla mnie jedną z najszczęśliwszych chwil w życiu.

 

Później jeszcze podejmowałam próby znalezienia pracy w czasach dwudziestoprocentowego bezrobocia i myślałam: trudno, nie chcą mnie, zmienię zawód.

 

Przestałam szukać pracy jako pielęgniarka. Zmieniłam zawód, ale to było nieporozumienie.

 

Wtedy nie było mi żal odchodzić od trudnego zawodu, który od dziesiątek lat dreptał w miejscu w kwestii kształcenia i podnoszenia kwalifikacji, warunków pracy i wynagrodzenia.

 

Odchodziłam od zawodu, który nie miał prestiżu społecznego, nie był doceniany ani przez pacjentów, ani współpracowników, ani też w końcu przez nas samych.

 

Celowo piszę w czasie przeszłym, bo wiem, że to się zmienia (musi się zmienić), a zmiana zależy głównie od nas.
 

Tu w Hiszpanii pielęgniarka czy pielęgniarz to autorytet. Być pielęgniarką to mieć uznanie i cieszyć się zaufaniem, być dobrze wykształconym profesjonalistą. I dobrze zarabiać.

 

Hiszpańskie pielęgniarki mają bardzo wysokie poczucie własnej wartości, często mam wrażenie, że nawet trochę za wysokie.

 

Wspomniałam o kursie, który organizuje mój nowy pracodawca. Obowiązkowy kurs geriatrii dla pomocy pielęgniarskich.

 

Prowadzi go Elena, pielęgniarka, dyrektor innego domu pomocy, prywatnie żona Carmela, który niedawno porównywał nas do czyraków.

 

Elena wydaje się być całkiem normalna, powiedziałabym nawet – dość sympatyczna.

 

Natomiast poziom kursu, który nam oferuje, jest niski, nieadekwatny do wykształcenia moich koleżanek, które mają zaliczonych po kilka takich kursów z różnych dziedzin pielęgniarstwa, niektóre przygotowują się do egzaminów państwowych.

 

Wałkujemy więc po raz kolejny, że starość to nie choroba, że wypróżnienia bardzo ważne, że dieta osoby starszej jest inna i że trzeba nawadniać, uczymy się zmieniać worki na mocz…
 

Poziom tego kursu świadczy o tym, jak widzą nas nasi pracodawcy. Pewnie chodzi też o pieniądze, o jakieś fundusze, które trzeba wykorzystać.

 

Nie omieszkałam powiedzieć o tym Elenie. Nie jest to tylko moja opinia, ale żadna z koleżanek mnie nie poparła, niestety. No trudno, następnym razem nie będę się wychylać.
 

Elena opowiada o swoich specjalizacjach, kursach i praktykach.

 

Pracowała kiedyś w szpitalu geriatrycznym gdzieś we Francji i stwierdziła, że szpital wyposażony świetnie, ale poziom wiedzy pielęgniarek bardzo niski.

 

Nie pierwszy raz słyszę taką opinię wypowiadaną przez Hiszpana na temat niehiszpańskich pielęgniarek. Wywyższają się przy każdej okazji.

 

Już kiedyś cytowałam zasłyszaną na Uniwersytecie w Murcji opinię, że hiszpańskie pielęgniarki są wykształcone najlepiej w Europie! Jasne! Może nawet na świecie!
 

Kiedyś rozmawiałam z Carmelem o pracy na całym etacie. Odpowiedział, że o zatrudnieniu jako pielęgniarka nawet nie mam co marzyć.

 

Że nie mógłby mnie zatrudnić bez bodaj trzech miesięcy praktyki w zawodzie na terenie Hiszpanii, bo on zna takie pielęgniarki „zagraniczne”, które nie reprezentują sobą nawet poziomu pomocy pielęgniarskiej! Najwyraźniej do mnie pije!

 

Powiedział to nie bez powodu. Jego nadmierne mniemanie o sobie wynika z przekonania, że każdy obcokrajowiec to gamoń z podrobionym dyplomem.
 

Na szczęście nie jestem już zdana na łaskę i niełaskę Carmela, jego szefa Agustina i innych przesympatycznych pracodawców.

 

Może już w maju, a najpóźniej latem zaczynam pracę w państwowym szpitalu jako Pielęgniarka przez duże P!
 

Renata Smela, Totana

Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



IMG_5949

IMG_5949

Data: 28.07.2010

Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.