W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
szukaj

Nowoczesność po hiszpańsku

Szpital, w którym pracuję, jest jednym z największych i najnowocześniejszych w Hiszpanii i największy w regionie Murcia. Zawsze marzyłam, żeby przestąpić kiedyś jego progi jako pełnoprawny pracownik. Jak widać, marzenia się spełniają.


Hospital General Virgen de la Arrixaca jest tak wielki, że po dziewięciu miesiącach pracy jeszcze się w nim gubię, zwłaszcza w podziemiach. Funkcjonują tam gabinety specjalistyczne, konsultacje, radiologia, laboratoria oraz oddziały pogotowia i tutejszego SOR-u, czyli Urgencias, gdzie obecnie mam przyjemność pracować.


Starsza część szpitala to siedmiopiętrowy, trzyskrzydłowy budynek z czerwonej cegły oraz dwie kondygnacje w dół. Szpital cały czas się rozbudowuje, powstają nowe pawilony, a stare są modernizowane lub burzone i budowane od podstaw.


Obecnie szpital ma 863 łóżka, ale ta liczba nie jest jedynym wyznacznikiem jego potencjału. W 2010 r. hospitalizowano 37 068 pacjentów, a pomocy udzielono 193 968 osobom zgłaszającym się na pogotowie. W szpitalu funkcjonuje 27 sal operacyjnych, w których w 2010 r. wykonano 6838 zabiegów zaplanowanych, 3252 zabiegów ambulatoryjnych (odpowiednik chirurgii jednego dnia), 3481 drobnych zabiegów oraz 4907 zabiegów w nagłych przypadkach.
 

Szpital może się poszczycić licznymi zabiegami transplantacji narządów. Najczęściej są przeszczepiane nerki, w 2010 r. odbyło się 50 pobrań i 47 przeszczepów. Statystyka innych narządów wygląda następująco: rogówka oka – 46 pobrań, 34 przeszczepy, serce – 8 pobrań i 6 przeszczepów, wątroba – 35 pobrań i 45 przeszczepów, szpik kostny – 28 zabiegów.

 

Sporadycznie wykonuje się również przeszczepy trzustki. Dla pacjentów oczekujących na przeszczep nerki oddział dializ ma przygotowane 34 stanowiska, w tym 8 dla nosicieli chorób zakaźnych.


Trzy bloki porodowe, którymi dysponuje nowa, ginekologiczno-pediatryczna część szpitala, w 2010 r. przyjęły 7992 porody, w tym 1533 przez cięcie cesarskie, czyli mniej niż w roku poprzednim (1611). W ciągu roku 123 przyszpitalne gabinety wszystkich specjalizacji przeprowadzają ponad 650 tys. konsultacji.


Na takie wyniki szpitala pracuje 18 osób dyrekcji, 680 lekarzy, 1316 pielęgniarek i pielęgniarzy, 1024 opiekunów medycznych (auxiliar de enfermería), 53 położne, 28 fizjoterapeutów, logopedów i terapeutów zajęciowych, 138 techników (laborantów, techników rtg) i 302 rezydentów, w tym lekarzy, farmaceutów, biologów oraz 22 pielęgniarzy rezydentów w trakcie specjalizacji. Poza tym 978 osób administracji i obsługi szpitala, nie wliczając ekipy dbającej o czystość, tym bowiem zajmuje się inna firma.Ze statystyki wynika, że wskaźnik umieralności wynosi 6,6%.

 

Najnowocześniejszy sprzęt diagnostyczny i zabiegowy sprawia, że każdy skomplikowany czy trudny do zdiagnozowania przypadek prędzej czy później trafia do nas. Dokumentację prowadzi się w systemie komputerowym SELENE. Na niektórych oddziałach, zwłaszcza tam, gdzie większość ekipy stanowią młodzi ludzie, całą dokumentację prowadzi się elektronicznie.

 

Takie dane, jak wartość ciśnienia tętniczego, stężenia glukozy we krwi, wyniki ekg i rtg ściąga się bezpośrednio z aparatury przez intranet do bazy danych. Wyniki wszelkich badań i cała historia choroby są archiwizowane w systemie informatycznym. Tylko jeśli pacjent ma być przeniesiony do innego szpitala, wyposaża się go w zdjęcie rtg na kliszy i wydruki badań.


Na salach operacyjnych są zainstalowane systemy monitoringu, które umożliwiają studentom i innym zainteresowanym obserwowanie przebiegu operacji. Najciekawsze zabiegi można również oglądać na monitorach komputerów poprzez sieć intranet.

 

Pracownicy szpitala mają do dyspozycji kilkaset bezpłatnych miejsc na dużym, kilkupoziomowym parkingu. Mimo to jadąc na poranną zmianę, trzeba się spieszyć, bo o 7.30 wszystkie miejsca są już zajęte i trzeba jechać na mniej wygodny parking. Na dachu parkingu znajduje się lądowisko dla helikopterów transportu sanitarnego. Mamy też dwie duże restauracje, gdzie do późnych godzin nocnych można napić się kawy lub zjeść coś dobrego, wszak dla Hiszpanów zaplecze gastronomiczne jest nie mniej ważne niż zaplecze medyczne, a może nawet ważniejsze...

 

Dobre i złe strony pracy w tak ogromnej szpitalu? Często czuję się jak maluteńki trybik w machinie, bez którego ta machina sobie poradzi, ponieważ na jego miejsce może wejść każda inna część zamienna. Tak jak dziś, kiedy znów poczułam, że jestem tylko numerem w grafiku, bo zamiast pracować na Menos Dos (drugi poziom podziemi, gdzie ulokowano oddział prehospitalizacji), musiałam iść na korytarz numer dwa na Urgencias.

 

Mój jedyny atut to to, że jestem w tym szpitalu jedyną Polką i jedyną Renatą, więc dla moich pacjentów, koleżanek i kolegów może nie zawsze jestem anonimowa. Mówi się, że w mniejszych szpitalach panuje rodzinna atmosfera, wszyscy się znają, jest lepszy przepływ informacji, bardziej funkcjonalny podział obowiązków... Być może. Dla mnie jednak najważniejsze są możliwości mojego rozwoju zawodowego, a móc powiedzieć: „pracuję w Arrixace” w Murcii brzmi bardzo dumnie.


Renata Smela Totana, Hiszpania
 

List ukazał się w Magazynie Pielęgniarki i Położnej nr 4.2011

Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 2011-01-10

ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.