W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
szukaj

Stypendium w Instytucie Reumatologii w Pradze

Zorganizowany w Brnie kurs dla pielęgniarek, fizjoterapeutów i innych profesjonalistów zainteresowanych opieką reumatologiczną pt. „Učime učitele aneb Teach the teacher’s course” po raz pierwszy w dziejach Europejskiej Ligi Przeciwreumatycznej (EULAR) był prowadzony częściowo w języku narodowym. Sprawiła to Jana Korandova, naczelna pielęgniarka Instytutu Reumatologii w Pradze, ekspert EULAR w dziedzinie pielęgniarstwa reumatologicznego.

 

Kurs, który opisywałem w cyklu publikowanym w MPiP od kwietnia br., był swoistym eksperymentem metodologicznym. Każdą jego część oceniano i badano opinie uczestników, aby dowiedzieć się, która formuła będzie bardziej przydatna w nowych krajach członkowskich Unii Europejskiej: anglojęzyczna czy wykorzystująca języki narodowe. Dotychczasowe stanowisko EULAR głosiło, że językiem wykładowym powinien być angielski.

 

Zdaniem Jany Korandovej barierą istotnie utrudniającą pielęgniarkom czeskim, polskim i słowackim udział w tym kursie byłaby niewystarczająca znajomość angielskiego. Wyniki obserwacji prowadzonych w Brnie potwierdziły tę hipotezę. Na kongresie EULAR w Rzymie w czerwcu 2010 r. Jana Korandova przedstawiła analizę sytuacji i silne argumenty za prowadzeniem kursów w językach narodowych.

 

W różnych krajach UE zainteresowano się organizowaniem kursu w językach narodowych. Jana Korandova pomaga hiszpańskim pielęgniarkom przeprowadzić go w ich kraju. Istnieje również szansa na polską edycję, która mogłaby się nazywać „Uczymy nauczycieli lub Teach the teacher’s course”.

 

Obserwacja praskich kolegów
Z Brna polska grupa pojechała do Pragi. Kilkudniowy pobyt był przeznaczony na obserwację pracy pielęgniarek, fizjoterapeutów, ergoterapeutów i lekarzy w Instytucie Reumatologii.
Pobyt rozpoczął szczegółowy instruktaż prowadzony przez Janę Korandovą. Przekazała nam ona podstawowe informacje na temat funkcjonowania szpitala i poradni oraz zademonstrowała zastosowanie i sposób posługiwania się niektórymi manualnymi pomocami dla pacjentów. Jak się dowiadujemy, wszystkie można kupić w licznych w Pradze sklepach z urządzeniami medycznymi i rehabilitacyjnymi.


Po tym wprowadzeniu zwiedzaliśmy Instytut: sale chorych i dyżurki pielęgniarskie, wchodziliśmy do gabinetów badania fizykalnego. Mogliśmy dokładnie obejrzeć pracownie podawania leków biologicznych, niektóre gabinety lekarskie i pomieszczenia pomocnicze. Cały czas bacznie obserwowałem zachowania komunikacyjne pielęgniarek, lekarzy i innych pracowników szpitala, ponieważ interesował mnie standard komunikowania się w praktyce (tego standardu uczyliśmy się w Brnie). Byłem mile zaskoczony – rzeczywiście działał.

 

Pacjenci są traktowani przez personel po partnersku. Stawiają personelowi wymagania i wszyscy liczą się z ich zdaniem.
Zastanawiałem się, dlaczego oczekiwania czeskich pacjentów nie są tak wygórowane – czy wręcz absurdalne – jak to często bywa w Polsce. Okazuje się, że tu chorzy są informowani, czego mogą oczekiwać od poszczególnych specjalistów. A ponieważ pracownicy szpitala są nastawieni na negocjowanie warunków z pacjentami, relacje między nimi nie są nacechowane niechęcią, lecz zaufaniem. W szpitalu terytoria pacjentów (sale chorych) są wyraźnie odgraniczone od terytoriów pracowników. Wszyscy pukają do drzwi, zanim wejdą do środka.

 

Działy fizjoterapii i ergoterapii
W Instytucie Reumatologii oprócz części szpitalnej znajdują się także dobrze zorganizowane i wyposażone działy: fizjoterapii, ergoterapii i diagnostyki, dostępne również dla pacjentów ambulatoryjnych. Po części diagnostycznej oprowadza prof. Karel Pavelka, dyrektor Instytutu Reumatologii.

 

Hana, pielęgniarka oddziałowa ambulatorium, wyjaśnia, że profesor chętnie oprowadza gości, ponieważ jest to element budowania pozytywnego wizerunku Instytutu. Właśnie zwiedzamy pracownie diagnostyki ruchu i postawy ciała. Ich pracownicy pomagają nam ocenić własną postawę oraz komputerowo sprawdzić funkcjonowanie narządu równowagi. W pracowniach fizjoterapii oglądamy sale ćwiczeń i specjalistyczne gabinety, w których wykonuje się zabiegi.

 
Bardzo interesująca jest wizyta w pracowni ergoterapii. Na ścianach i w gablotach znajduje się mnóstwo wyrobów, które wykonali reumatologiczni pacjenci. Trudno uwierzyć, że tak precyzyjne przedmioty mogą wykonać osoby ze zniekształconymi i niesprawnymi dłońmi. Ergoterapeutka pokazuje przyrządy do wyrobu m.in. ozdób choinkowych, gobelinów i biżuterii.

 

Dzieła stworzone podczas zajęć w pracowni ergoterapii trafiają na wystawy organizowane przez Instytut Reumatologii. Niekiedy za zgodą pacjentów są sprzedawane na aukcjach, z których dochód przeznacza się dla organizacji pacjentów reumatologicznych.


Pracownia ergoterapii to także miejsce, w którym pacjenci uczą się samoobsługi w warunkach domowych. Wyposażona jest w sprzęt, meble i urządzenia pomocnicze, które zostaną zainstalowane w mieszkaniach pacjentów, by umożliwić im samodzielne życie z chorobą reumatyczną. Jest to symulator codziennego życia.

 

Tutaj można nauczyć się zakładania skarpetek, ubierania się, wykonywania zabiegów higienicznych, odkręcania butelek i słoików, przygotowywania posiłków, obierania warzyw i wielu innych czynności, z którymi zdrowy człowiek nie ma żadnego problemu, a których nie wykona samodzielnie osoba z chorobą reumatyczną.


Podczas takich zajęć dla nowych pacjentów indywidualnie dobiera się sprzęty i urządzenia pomocnicze, które należy w najbliższym czasie zainstalować w mieszkaniu. Pacjenci mogą sprawdzić, czy dana rzecz będzie w ich przypadku pomocna i uczą się ją obsługiwać. Po powrocie do nowo urządzonego mieszkania mogą względnie normalnie żyć.

 

Filozofią takiego postępowania jest przywrócenie pacjentów reumatologicznych do normalnego życia rodzinnego, społecznego i zawodowego w stopniu możliwym do osiągnięcia na danym etapie wiedzy i możliwości terapeutycznych i oczywiście ze świadomym udziałem chorego.
Na pamiątkę pobytu w pracowni ergoterapii dostajemy wykonane z koralików breloczki – misterna robota wzbudza w nas zachwyt i podziw.

 
Cukier na monitorze
Pobyt w Instytucie Reumatologii w Pradze kończy się poznaniem programu komputerowego do prowadzenia dokumentacji pacjentów. Elektroniczna historia choroby i pielęgnowania jest dostępna z komputerów umieszczonych w dyżurkach pielęgniarskich i gabinetach lekarskich, a także w dziale diagnostyki, rehabilitacji i ambulatorium.

 

Lekarze wprowadzają do programu dane z badania fizykalnego oraz zalecony sposób leczenia, natomiast pielęgniarki, mając dostęp do tych informacji, analizują je pod kątem opieki pielęgniarskiej oraz wprowadzają swoje dane. Program analizuje wszystkie informacje i formułuje wskazania do opieki i terapii. Jak zapewniają pielęgniarki, jest on prosty w obsłudze, ponieważ ma zakładki przekierowujące do odpowiednich działów tematycznych, a formularze są wypełniane jednym kliknięciem.


Elektroniczna historia choroby i pielęgnowania upraszcza pracę i komunikację pomiędzy wszystkimi jednostkami szpitala. Każdy dział, mając dostęp do danych o pacjencie, uzupełnia je informacjami uzyskanymi w wyniku własnych działań na rzecz pacjenta. Dzięki temu wyniki badań diagnostycznych i postępy w rehabilitacji są do wglądu na monitorach komputerów dla wszystkich uprawnionych. Tam przeszło do historii słynne polecenie: „Skocz po cukier do laboratorium”.
* * *


Podczas wizyty w Instytucie Reumatologii w Pradze zostały ustalone szczegóły pobytu Jany Korandovej w Polsce, zaplanowanego na wrzesień 2010 r. Jej misją jest „budowanie mostów pomiędzy Wschodem i Zachodem, pomiędzy nowymi krajami UE a starą Europą”. Niwelowanie dysproporcji w dziedzinie pielęgniarstwa reumatologicznego to cel Europejskiej Ligi Przeciwreumatycznej, to również cel wizyty Jany Korandovej w Polsce.


mgr Wojciech Nyklewicz
 

Artykuł ukazał się w Magazynie Pielęgniarki i Położnej nr 11.2010

Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 2011-01-10

ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.