|
|
|
Nursing.com.pl - Wirtualny magazyn pielęgniarki i położnej |
|
|
|
|||
![]() |
Konkurs - Jak walczysz ze stresem?
Miło nam poinformować, że konkurs "Jak walczysz ze stresem?" został rozstrzygnięty. Wyłoniliśmy dwie zwyciężczynie. Są to pani Agnieszka A. Mazur i pani Karolina Kochanek-Jagielska. Poniżej prezentujemy ich prace.
Nagrody - zestawy kosmetyków marki Frei - ufundowała firma Miralex. Serdecznie gratulujemy!
Towarzysz życia Moja walka ze stresem jest zawsze wygrana. Już samo tworzenie pomysłów, w jaki sposób mogę go rozładować, wprowadza mnie w lepszy nastrój...ponieważ odwraca moją uwagę. Niezawodne lody, w moim przypadku, tylko latem odnoszą skutek.
Często pomaga mi rozmowa z przyjaciółką, ale tu muszę się „wstrzelić” w jej dyspozycyjność, ponieważ czasami to może trwać i trwać...
W każdym miejscu i o każdej porze ratuje mnie spinanie i rozkurczanie wszystkich mięśni z mocnym zaciskaniem i otwieraniem moich chudych pięści (łatwo się z tą czynnością ukryć w toalecie lub za jakimś dużym kwiatem, by nie zobaczyła tego równie zestresowana konkurencja, która od razu czuje się lepiej widząc, że nie tylko ją zżera stres).
Gdy mam więcej czasu, a stres się długo kumulował, najlepsze co może być dla mnie, to basen. Rzucam się w toń wody, zanurzam cała raz po raz, odpycham od ścianki basenu i nie poruszając żadną kończyną przemieszczam się powoli, jednostajnie, gładko, nieco kołysząc się na boki, ale jednak do przodu.
Z twarzą zanurzoną pod wodą czuję równomierny chłód na moim ciele jakby przysłowiowy „kubeł zimnej wody”. Wstrzymuję oddech jak tylko długo się da, a następnie powoli wypuszczam i widzę jak te wszystkie problemy, zmartwienia, zmagania i natłok myśli przesuwają mi się przed oczami i kłębią po głowie...aż nie wytrzymuję i zasysam jak najwięcej świeżego powietrza.
Z tą świeżością przychodzi oszołomienie, zaczynam szybciej i głęboko oddychać i płynę, płynę, ile tylko daję rady, wystarczająco długo i intensywnie. To zmęczenie fizyczne oczyszcza mój organizm i moją psychikę. Stres po mnie spływa i tonie w basenie, a ja jestem gotowa na nowe zmagania.
Od 11 miesięcy mam jeszcze jednego wspaniałego terapeutę – labradora. To sympatyczne stworzenie odkąd ze mną zamieszkało, zmusiło mnie do systematycznych spacerów, bez względu na warunki pogodowe.
Teraz nie potrafiłabym się bez nich obyć. Spacery zupełnie zmieniły moje nastawienie do życia, dały czas do zadumy, pomyślenia nad wieloma sprawami, nauczyły mnie planować czas i przewidywać sytuacje.
Stres jest dla mnie pozytywnym odczuciem. Pomimo iż czasem na chwilę paraliżuje, zaprzyjaźniłam się z nim. Stres mnie motywuje, jest moim motorkiem, najlepszym mobilizatorem. Jest może nie do końca przyjacielem co towarzyszem życia, cennym towarzyszem, którego nie chciałabym utracić.
Agnieszka Anna Mazur
Uśmiech przekazuję dalej Nie raz i nie dwa wstajemy rano już z rozładowanymi bateriami, ale za to naładowani dużą energią stresu. Czy to dobrze czy źle, że jest stres? Gdzie on mieszka? Jak się go pozbyć? Czy warto to robić, a przede wszystkim jak to zrobić?.
Ja robię to tak: Patrzę na sprawę, którą mam do załatwienia, zrobienia z dużego dystansu i zadaję sobie pytanie, czy ona jest rzeczywiście taka ważna i czy za dwa, trzy dni, za tydzień, rok też będzie tak istotna jak teraz.
Czasami warto w stresującej sytuacji dostrzec jej śmieszne strony. Może to nam pomoże rozładować stres. Nie pędzę do przodu jak młody szczur. Nie myślcie, że to z racji wieku. W końcu nie jestem taka stara. Raczej z opamiętania. Zawsze zadaję sobie pytanie, czy naprawdę warto.
Dbam o przyjaźń jak o najpiękniejszą różę – tę królową kwiatów – przecież to jest ważne! Wiem, że choćby się waliło i paliło, na urlop, odpoczynek i przerwę w pracy muszę wygospodarować czas!
Wszystkiego nie da się zrobić – zatem stawiam sobie cele do realizacji możliwe do osiągnięcia. Wiem, że nie muszę być perfekcjonistką w każdym szczególe - idealnych bez skazy ludzi nie ma. Jeżeli nie jestem w stanie sprostać jakiemuś zadaniu, nie angażuję się, skoro nie zrobię tego tak żeby być zadowolonym.
Śmieję się tak często, na ile pozwalają sytuacje. Nie dbam oto, że będę mieć więcej zmarszczek.
Staram się zdrowo odżywiać, przestrzegać zasad zdrowego stylu życia, choć nie powiem, że szczęśliwym jest ten, co sobie odmawia pokus.
Jednak podsumowując, najbardziej ważną zasadą mojej walki ze stresem jest uśmiech, który przekazuję innym Działa on zaraźliwie i wielu ludziom z mojego otoczenia zmienił pogląd na niektóre sprawy.
Karolina Kochanek-Jagielska KomentarzeBądź pierwszym komentującym ten materiał. |
|
||||||
|
||||||||
| UNIA EUROPEJSKA Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. ![]() |
||||||||