szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 10.01.2011

W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
REKLAMA
szukaj

Idea samorządności zawodowej pielęgniarek i położnych. Dwadzieścia lat, a nawet więcej

Ustawa o samorządzie zawodowym pielęgniarek i położnych to 19 kwietnia 1991 r. i ten właśnie dzień niektórzy przyjmują za datę jego narodzin. Dla innych był to I Krajowy Zjazd Pielęgniarek i Położnych, który obradował w dwu turach, czyli 5-6 listopada i 11-12 grudnia tego samego roku w Warszawie i powołał naczelne władze samorządu, ustanowił regulaminy dla struktur naczelnych i lokalnych, podjął też kilka ważnych uchwał: w sprawie gospodarki finansowej, kierunków rozwoju pielęgniarstwa.


Ale są też i inni – dla nich przygoda z tym, co obecnie nazywamy ideą samorządności rozpoczęła się prawie 10 lat wcześniej o oznacza walkę o wolność, godziwe warunki pracy i płacy, wolne związki zawodowe. Twierdzą, że bez wcześniejszych przeobrażeń społeczno-politycznych odbywających się w naszym kraju nie byłoby warunków do powstania samorządu. Trudno im nie przyznać racji. Z kolei przedstawiciele organizacji profesjonalnych mówią: „Gdyby nie nasze wcześniejsze prace i zwory przywożone z zagranicy, nie mielibyśmy żadnych pomysłów, jak powinno wyglądać nowoczesne pielęgniarstwo”.

 

Tylko musimy zdawać sobie sprawę, że mówimy tu o idei samorządu i jej rodzeniu się, a nie projekcie ustawy lub samorządzie pielęgniarek i położnych, zdając sobie jednocześnie sprawę z współzależności zjawisk. I dlatego spór o to, kto był pierwszy, trwa, bo sukces ma ojców wielu, a porażka jest sierotą.


Profesor Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Izby Adwokackiej w książce pt. „Rola samorządów zawodów  zaufania publicznego w tworzeniu demokratycznego państwa prawa” źródeł samorządności dopatruje się już w I Rzeczypospolitej, przypominając, że nic nie powstaje z niczego. Jakie są zatem korzenie samorządowe naszej korporacji? Korzeni korporacyjnych – w odróżnieniu od innych samorządów to my nie mieliśmy. No może położne, które miały izby porodowe… i chociaż korporacje w Polsce skupiają ogółem ponad 600 tysięcy osób to nasza korporacja jest największa, bo liczy obecnie około 250 tysięcy członków i w dodatku jest wybitnie feministyczna (mężczyźni stanowią około 3%).


Na tym ogólnym tle postarajmy się wrócić do naszych korzeni -  chociaż nie korporacyjnych, to jednak wolnościowych, profesjonalnych i etycznych. Z nich bowiem czerpaliśmy. Te korzenie wywodzą się z organizacji pielęgniarek i położnych, a w szczególności Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego oraz Związku Zawodowego „Solidarność”. Natomiast podstawy prawne dała Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku, stwarzając korporacjom zawodowym możliwości współuczestniczenia w życiu publicznym.


Przechodząc od ogólnej idei samorządności do idei (a bardziej koncepcji) samorządu pielęgniarek i położnych, czyli pierwszego projektu samorządu pielęgniarek i położnych – to odnotowuję tu mój autorski projekt, który opublikowany został na łamach „Służby Zdrowia” nr 36 (2173) z dnia 3 września 1989r. Projekt ten, zwany poselskim, był firmowany i poddawany dyskusji w ramach Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego. Opracowałam jego drugą wersję, a poprawki do niej  wprowadziła dr Barbara Dobrowolska.

 

Byłam wówczas członkiem Prezydium Zarządu Głównego i w jego imieniu działałam. Pierwsze rozmowy na ten temat prowadziłam już jesienią 1988 r. z Ireną Kosobudzką, ówczesną przewodnicząca tej organizacji. Za jej namową zgodziłam się opracować projekt – pierwsza uchwała Prezydium PTP o powierzeniu mi opracowania projektu pochodzi właśnie z tego czasu. Projekt ten , po poprawkach, został skierowany do Marszałka Sejmu, prof. Mikołaja Kozakiewicza 15 listopada, a do Prezydium Sejmu 1 lutego 1990 r.


Drugim w chronologii czasowej (nie mówię o znaczeniu!) jest stanowisko Podzespołu ds. zdrowia z 14 marca 1989 r. w sprawie samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych, które ze względu na powagę „Okrągłego Stołu” stwarzało gwarancję realizacji projektów poprzez inicjatywę legislacyjną. W obradach Podzespołu ds. zdrowia nasze środowisko reprezentowały Anna Grajcarek, pielęgniarka, Alicja Milewska, położna, i jako ekspert, Katarzyna Koronka z Ministerstwa Zdrowia. Stanowisko Podzespołu brzmiało: „W celu obrony interesów zawodowych pielęgniarek i położnych, jako najliczniejszej grupy zawodowej wśród zawodów medycznych, Zespół uznaje za niezbędne powołanie Izby Pielęgniarek i Położnych.Przygotowanie projektu i przeprowadzenie konsultacji w środowisku pielęgniarskim do 30 czerwca 1989 r.”.


W odpowiedzi w Gdańsku zorganizowała się spontanicznie mała grupa osób, wywodzących się z Solidarności, zwana „grupą roboczą” , która podjęła rozmowy i pracę nad sprawą samorządu i ustawy. W listopadzie 1989 r. Krystyna Sienkiewicz, ówczesna Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, na ogólnopolskim zebraniu przedstawicieli z poszczególnych województw i organizacji pielęgniarskich i położnych przedstawiła Małgorzatę Zys, pielęgniarkę ze Szczecina jako Pełnomocnika ministra zdrowia i opieki społecznej do spraw samorządu.

 

Utworzony został Ogólnopolski Komitet Organizacyjny Samorządu Pielęgniarek i Położnych. W jego skład weszły następujące osoby: Anna Grajcarek z Krakowa, Ludmiła Domagała z Wrocławia, Teresa Włochal ze Szczecina, Janina Żurawska z Łodzi, Danuta Słomczyńska z Gdański, Maria Skrzyńska z Chełma, Danuta Perz z Poznania, Wiesław Fereniec z Włocławka, Tomasz Baran z Piły, Tadeusz Kaczmarek z Opola, Ilona Tułodziecka z Mińska Mazowieckiego, Małgorzata Czarnecka-Kowalczyk z Radomia i Krystyna Ejsmont z Łodzi.


Następnie powoływani byli pełnomocnicy ds. samorządu na szczeblach wojewódzkich. Na początku 1990 r. rozpoczął się długi proces tworzenia tymczasowych komitetów organizacyjnych w województwach oraz przedstawicieli  w zakładach służby zdrowia. Ogólnopolski Komitet Organizacyjny wybrał przewodniczącą, którą została Anna Grajcarek. Środowisko pielęgniarek wywodzących się z Solidarności postanowiło oficjalnie rozpocząć pracę nad własną wersją projektu ustawy o samorządzie. Utworzony został Zespół do spraw ustawy. Projekt ten, zwany rządowym został opublikowany na łamach „Służby Zdrowia”  nr 14/15 (2203/2204)  z dnia 8-15 IV 1990 r., a następnie wpłynął do Sejmu na ręce poseł Anny Knysok w czerwcu 1990 r. W lipcu oba projekty, poselski i resortowy zostały skierowane przez Prezydium Sejmu do Komisji Zdrowia i Ustawodawczej, które zebrały się w październiku 1990 r. Posłem sprawozdawcą w sejmie była Krystyna Ejsmont.


W Sejmie nie obyło się bez sporów pomiędzy zwolennikami obu projektów. Były nawet protesty. Mieliśmy szczęście – wszystko skończyło się dobrze. Sejm przyjął ustawę na plenarnym posiedzeniu w dniu 22 lutego 1991 r. Jest ona kompilacją obu projektów poselskiego i rządowego.
W Sejmie nad ustawą pracowały przedstawicielki naszych zawodów z różnych zawodów, organizacji pielęgniarskich, a także Ministerstwa Zdrowia. W tworzeniu zarówno Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego, jak i Komitetu Organizacyjnego Samorządu Pielęgniarek i Położnych, a także w trakcie prac nad ustawą udzielała Krystyna Sienkiewicz jako podsekretarz stanu. To w jej gabinecie pracowały zespoły robocze i w jej mieszkaniu służbowym nocowały osoby z poza Warszawy. Ustawę podpisał Prezydent RP Lech Wałęsa.
 

Po opublikowaniu ustawy Minister Zdrowia i Opieki Społecznej powołał Komitet Organizacyjny Samorządu Pielęgniarek i Położnych, który do czasu I Krajowego Zjazdu pełnił rolę Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. W skład Komitetu weszli członkowie Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego oraz po jednym przedstawicielu województwa oraz Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego i Sekcji Położnych Polskiego Towarzystwo Ginekologicznego.
Pierwszy Zjazd odbył się w dwóch turach: 5-6 listopada i 12-13 grudnia w Warszawie. Wyłonił władze naczelne, na których czele stanęli: Urszula Krzyżanowksa-Łagowska, prezes Naczelnej Rady, Grażyna Rogala-Pawelczyk, Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, Anna Piątek, przewodnicząca Naczelnego Sądu Pielęgniarek i Położnych i Donata Adrianowicz, przewodnicząca Naczelnej Komisji Rewizyjnej.
 

Już w grudniu 1991 r. powołano komisje problemowe. Naczelna Izba i izby okręgowe rozpoczęły pracę od poszukiwania lokali, tworzenia prawa samorządowego i, poprzez swoje komisje, podejmowania prac merytorycznych nad zmianami w systemie ochrony zdrowia, systemie kształcenia i doskonalenia zawodowego, ustawą o zawodzie pielęgniarki i położnej, współpracą z zagranicą, kodeksem etyki, pracami publicystycznymi, a także, z konieczności, nad warunkami pracy i płacy naszych członków. Utworzenie samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych to praca ogromnej rzeszy pielęgniarek i położnych w Polsce wywodzących się z różnych środowisk zawodowych, politycznych i związkowych.


Skąd ja się tam wzięłam? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, muszę poruszyć mój osobisty wątek związany z ideą samorządności w pielęgniarstwie i samorządami pielęgniarskimi najpierw w Kanadzie, później w USA. Otóż  roku 1985 wygrałam międzynarodowy konkurs ICN/3M International Nursing Fellowship Award i dostałam stypendium Międzynarodowej Rady Pielęgniarek w Genewie na dalsze studia w pielęgniarstwie. Fundatorem była amerykańska firma 3M, a ja zostałam pierwszą polską pielęgniarką, która je otrzymała. Poznawałam systemy pielęgniarskie w Szwecji, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Mocne wrażenie i silne uczucia wzbudziła we mnie wizyta w Canadian Nurses Association, które przytaczam z mojej książki pt. „Znać swój los”:


Duży kilkupiętrowy budynek, duża biblioteka, czytelnia, drukarnia i pokoje biurowe. Miły nastrój, kawa, herbata, spotkania z różnymi osobami, wymiana poglądów, życzeń i około 2-godzinna praca w bibliotece. Czasopisma pielęgniarskie z całego świat, a wśród nich polska, w swej niebieskiej szacie „Pielęgniarka i Położna”. Wzruszyłam się tym faktem tak ogromnie, że – nie wstydzę się to wyznać – rozpłakałam się! Nie mogłam się opanować i wyciszyć. (…) zapadłam w marzenia. Marzyłam, że być może kiedyś u nas w Polsce pielęgniarki dorobią się tego samego: będziemy przyjmować gości, mówić biegle po angielsku, będziemy mieć własne lokale i – nie myślałam jeszcze wtedy – organizację samorządową.


Organizację samorządową College of Nurses of Ontario poznałam kilka dni później. Zrobiła na mnie równie silne wrażenie. Nie przyszło mi wtedy do głowy, że za dwa lata będąc członkiem Prezydium Zarządu Głównego PTP, będę opracowywała autorski projekt samorządu pielęgniarek i położnych. A pisząc go, nie przypuszczałam, że za trzy lata zostanę prezesem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych i z innymi marzycielami przystąpię do budowy naszego samorządu. I nie wiedziałam, że dziś, po dwudziestu latach, będę pisała ten artykuł…
Spotykam się z pionierami tej idei – rozmawiam, pytam i widzę, że ci ludzie się nie starzeją. Piszę o nich w książce pt. „Idea samorządności – wspomnienia – rozmowy – fakty”, która jest przygotowywana do druku (wydawcą jest NIPiP).


Artykuł ukazał sie w Magazynie Pielęgniarki i Położnej nr 4/2010
 

Źródło: Magazyn Pielęgniarki i Położnej Nr 4.2011
Autor: Urszula Krzyżanowska-Łagowska
Data dodania: 2011-09-01 16:59:17
Data modyfikacji: 2019-06-20 03:47:41
Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



REKLAMA
 
 
ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.