szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 10.01.2011

W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
REKLAMA
szukaj

"Rachunek sumienia dla pielęgniarki" Hanna Chrzanowska

O Hannie Chrzanowskiej mówi się, że jest sumieniem naszego środowiska. Warto zatrzymać się, poświęcić chwilę na refleksję, by podjąć jej wyzwanie i odpowiedzieć sobie na kilka pytań…


1. Czy rozumiem godność swojego zawodu, czy staram się słowem i czynem dawać temu wyraz? (…)
2. Czy jako pielęgniarka katolicka poczuwam się do współodpowiedzialności za mój zawód? Co robię aby go podnieść? Czy się nie uchylam w tym zakresie od prac społecznych?


3. Jeśli jestem mężatką, mam dzieci, a mimo to pracuję zawodowo, jak łączę oba obowiązki? Czy jako pielęgniarka zdobywam się na taką rzetelność, aby moje sprawy osobiste nie przynosiły uszczerbku powierzonym mojej opiece, czy to w szpitalu, czy w poradni i w terenie? Czy – odwrotnie – nie zaniedbuję obowiązków rodzinnych dla pracy zawodowej? Może nabieram jej za dużo, wyżywając się w niej niepotrzebnie? Może tylko w pracy jestem pogodna i uprzejma, a potem „odprężam się” we własnym domu złym humorem i niecierpliwością? A może dzieje się odwrotnie?


4. Jak wypełniam obowiązki zawodowe: czy jestem punktualna, sumienna w wykonywaniu zleceń? Czy pracuję według prawideł sztuki pielęgniarskiej w szpitalu, poradni, w domu chorego?
5. Może pracuję wśród nowoczesnych wyposażeń, wśród najdoskonalszych zdobyczy medycyny (…). Czy sama staram się dokształcać?


6. Czy jestem prawdomówna? Czy miałam odwagę przyznawania się do popełnionych błędów i pomyłek, czy odwrotnie – zatajałam albo fałszowałam fakty, aby chronić swoją opinię? (…)
7. Czy szanowałam własność społeczną? Nie niszczyłam jej, nie zabierałam? Czy zwróciłam wszystkie pożyczone przedmioty?


8. Jaki jest mój stosunek do spraw bytu mojego i koleżanek? Czy miałam odwagę występowania ze słusznymi żądaniami jego polepszenia? Czy nie brałam udziału w strajku, czy do niego nie namawiałam? (…) Czy nie brałam pieniędzy z góry „aby lepiej pielęgnować”, nie umawiałam się z rodziną chorego na późniejszą nagrodę? Czy rozumiem, że to zwyczajna łapówka? (…) Może brałam za wysokie honoraria za prywatną praktykę, nie uwzględniając możliwości chorych? Czy mimo niskich poborów pracowałam bez zarzutu?


9. Jak reagowałam wobec konieczności przedłużenia godzin pracy – w razie zastępstwa, epidemii, konieczności dodatkowych odwiedzin domowych, pozostania przy ciężko chorym?
 
xxx
1. Jaki jest mój stosunek do chorego człowieka? Czy zdobywam się na stały, świadomy wysiłek, aby nie popaść w oschłość i rutynę? (…)
2. Czy nie uchylam się od istotnego pielęgnowania chorych, uciekając się do wykonywania zabiegów „wyższych” i bardziej efektownych (…)? A przecież chorzy najbardziej odczuwają naszą miłość, kiedy ich myjemy, karmimy, kiedy ich wygodnie układamy! (…)


3. Czy nie traktuję chorych jak numerów, jak przypadków chorobowych, zapominając o osobowości każdego z nich? Czy pamiętam, że operacja dla mnie setna jest pierwszą dla chorego? (…)
4. Czy ze zdwojoną życzliwością pielęgnowałam nieprzytomnych, dzieci i starców? (…)
5. Jaki był mój stosunek do umierających? (…) Czy nie zdarzyło mi się bezczynnie siedzieć w dyżurce, pozostawiając umierającego samemu sobie?


6. Jak traktowałam sprawy religijne chorych? Czy o nie dbałam? (…)
7. Jaki był mój stosunek do rodziny chorego? (…) Czy byłam cierpliwa nawet wtedy, kiedy mi się wydawała nudna i nachalna? A gdyby chore było moje dziecko albo mój ojciec…
8. Jaki był mój stosunek do tych, których odwiedzałam w domach? Czy odwiedziny wykonywałam sumiennie, życzliwie? (…) Czy napotkawszy chorego obłożnie w domu, starałam się go pielęgnować?


9. Czy zachowywałam tajemnicę zawodową nie tylko w stosunku do rozpoznania choroby, ale i do trosk, kłopotów powierzonych mi przez chorego (…)?
10. Czy starałam się chorym sprawiać jak najmniej bólu przy zabiegach? Czy nie obnażałam chorych niepotrzebnie, nie szanując wstydliwości ich własnej?
11. Czy rozumiem, że do moich obowiązków należy dbanie o psychikę chorych? Czy starałam się znaleźć czas na rozmowę, czy miałam dosyć cierpliwości? (…)


12. Czy nie dawałam im odczuć mojego zmęczenia i pośpiechu? (…)
13. Czy chorym, do których nie mam sympatii, nie okazuję mniejszej troski niż tym sympatycznym? Czy zwalczałam wstręt? (…)


xxxxxx
1. Jeśli pracuję w atmosferze intryg, zawiści, lenistwa, plotek, nieodpowiedzialności, przekupstwa to czy jej nie uległam, czy przeciwnie – starałam się ją oczyścić? Czy nie rozjątrzałam zaognionych sporów? (…) Czy nie obrażałam się, nie byłam drażliwa, małostkowa, nie wybaczająca przykrości, jakich doznałam?


(…)
2. Czy nie bałam się narażać zwierzchnikom i koleżankom tam, gdzie zachodziła konieczność przeciwstawienia się czemuś, co kolidowało z dobrem chorych? (…) Czy nie tolerowałam cudzej nieuczciwości przez źle rozumiane koleżeństwo?
5. Czy wobec lekarzy zachowałam godność mego zawodu? Czy starałam się, aby chorzy szanowali autorytet lekarski?


6. Czy chętnie zastępowałam koleżanki w razie potrzeby, bez wymawiania przysługi, czy odwiedzałam chore koleżanki, okazywałam im współczucie w nieszczęściu? Czy byłam słowna, czy liczyłam się z cudzym czasem? Czy nie czekano na mnie na próżno?


7. Jaki był mój stosunek do koleżanek dopiero początkujących? Czy nie gasiłam ich zapału, nie obniżałam poziomu pracy? Czy im pomagałam, dzieliłam się doświadczeniami, czy byłam dla nich wyrozumiała? Jaki był mój stosunek do pielęgniarek niżej kwalifikowanych ode mnie? Czy im nie okazywałam lekceważenia, nie zniechęcałam do prac im przeznaczonych, zapominając, że wszystkie prace są równie ważne, bo służą chorym? Czy dbałam o dokształcanie koleżanek?
 

8. Jaki był mój stosunek do personelu fizycznego? Czy byłam dość wymagająca, a jednocześnie uprzejma i życzliwa, czy byłam mu wzorem przez własną sumienność i pracowitość?
10. Jeśli stoję na odpowiedzialnym stanowisku – czy daję dobry przykład, osobiście pracując przy chorych, gdy mi czas na to pozwala? Czy jestem dosyć wymagająca, czy nie jestem zbyt pobłażliwa, dbając o swoją popularność? Czy nie ustaję w staraniach o podwyższenie poziomu zawodowego i moralnego pielęgniarek? Czy nie zamykam się w swoim gabinecie i nie chcę wiedzieć i myśleć o tym, co się dzieje? Czy dosyć dbam o sprawy bytowe podległego mi personelu?


Cały tekst „Rachunku sumienia dla pielęgniarki”, zalecanego przez Hannę Chrzanowską, na www.moipip.org.pl

 

Źródło: Magazyn Pielęgniarki i Położnej Nr 5.2011
Autor: Hanna Chrzanowska
Data dodania: 2011-10-09 19:29:19
Data modyfikacji: 2018-12-12 19:14:09
Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



REKLAMA
 
 
ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.