szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 10.01.2011

W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
REKLAMA
szukaj

Relacja z Konferencji- 5lecie Fundacji Rozwoju Pielęgniarstwa Polskiego

 RELACJA Z KONFERENCJI – 5 - LECIE FRPP w Łodzi,

czyli „Wielka czwórka” w komplecie.
 
O godzinie 9.00 przebijam się autobusem linii „70” przez poranne łódzkie korki. Zmierzam do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki na konferencję „Mój zawód, moja odpowiedzialność” zorganizowaną z okazji 5-lecia Fundacji Rozwoju Pielęgniarstwa Polskiego. Mam w niej, jak mnie poinformowano, brać udział jako jeden z panelistów. To właśnie moje rodzinne miasto zostało wybrane jako jedno z „rocznicowych”. Droga od mojego miejsca zamieszkania w Śródmieściu do Instytutu zajmuje mi ponad godzinę.
 
Ok. 9.30 przekraczam próg Szpitala, zostawiam okrycie wierzchnie w szatni i kieruję się w stronę umówionego miejsca, w którym ma odbyć się konferencja – Auli „,A”. Ledwie wyłaniam się zza zakrętu już „,objawia” się moim oczom „wiecznie” roześmiana Jolanta Czerniak – fundator i założyciel FRPP – witając mnie słowami: „O idzie nasz student!”. Przy „rejestracyjnym” stoliku towarzyszy jej Prezes FRPP – Bożena Kosińska.
 
Po krótkiej wymianie uścisków przystępuję do standardowej procedury rejestracji, otrzymuję również „pakiet powitalny”, w skład którego wchodzą: aktualny numer Magazynu Pielęgniarki i Położnej, tajemnicza płyta CD (na której, jak się później okazuje, zapisany jest rocznicowy Biuletyn), certyfikat uczestnictwa oraz gadżety reklamowe (niech każdy sobie mówi co chce, ale bez sponsorów nie da rady, tym bardziej na takiej jak ta – darmowej formie kształcenia).
 
Miejsce konferencji tj. aula „A” robi na mnie wrażenie ogromnej – to na tak wielkiej sali mam przemawiać publicznie po raz pierwszy w życiu?!
Po zajęciu miejsca – u szczytu auli – w dole zauważam znane mi z publikacji w Magazynie Pielęgniarki i Położnej „osobistości”– Panią Katarzynę Trzpiel oraz Pana Wojciecha Nyklewicza, dopinających wszystko na przysłowiowy „ostatni guzik”.
 
Punkt 10.00 rozpoczyna się Konferencja. Oczywiście, tradycyjnie, na samym początku wypowiada się Jolanta Czerniak „gratulując Łodzi” cyklu otwartych, bezpłatnych, szkoleń dla pielęgniarek, swoją drogą organizowanych przez Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki.
 Pani Jolanta pokrótce opisuje również genezę założenia Fundacji, która to była „odpowiedzią na niezadowolenie, frustrację, bezradność, wypalenie zawodowe… niedawanie przyzwolenia na bylejakość zawodową”.
 
Kolejna mówczyni, Pani Bożena Kosińska, wspomina o swoich, związanych z Łodzią, korzeniach – wszak urodziła się w pobliskim Radomiu, oddalonym 2 i pół godziny jazdy od „łódzkiej ziemi”.
Po tym krótkim, bynajmniej nie nudnym wstępie, rozpoczyna się „właściwa” część Konferencji.
Moją szczególną uwagę w pierwszej sesji, poświęconej „Organizacji pracy pielęgniarki”, zwraca wypowiedź jednej z panelistek – Pani Doroty Kilańskiej, członka Komitetu Wykonawczego EFN, opisującej projekt „e-zdrowie”, który pozwoli pielęgniarkom/pielęgniarzom na usprawnienie opieki medycznej nad pacjentem oraz pomoże naszej grupie zawodowej, szczególnie w czasach, gdy od polityków słyszymy, iż dane będzie nam pracować przy łóżku pacjenta do 67 roku życia. Miejmy nadzieję, że nie jest to odległa przyszłość, tym bardziej, że w tej sprawie 5 kwietnia powstała „Rada e-zdrowia w pielęgniarstwie”.
 
Kolejna panelistka – wspomniana już przeze mnie Pani Kasia Trzpiel – opisuje swoje zagraniczne „wojaże” w Belfaście na oddziale rehabilitacyjno-ortopedycznym. Przy okazji obala mit na temat: jakoby pielęgniarki w Wielkiej Brytanii nie myły chorych. Okazuje się, iż do pomocy są na oddziale przydzieleni tzw. care assistants (swoją drogą ciekawe, kiedy dotrą do Polski), ale pomimo tego personel pielęgniarski czynnie współpracuje/nadzoruje opiekunów w czynnościach higienicznych.
 
W trakcie 20. minutowej przerwy na kawę „dogrywam” z Bożeną Kosińską szczegóły mojego wystąpienia oraz poznaję już osobiście „wielkiego” (dosłownie i w przenośni) Wojciecha Nyklewicza.
 
Po przerwie „kawowej” następuje kolejna sesja, której tematem jest „Ryzyko błędu zawodowego – granice odpowiedzialności”. Tej „rundzie” przewodniczy prezes FRPP – Bożena Kosińska.
Jest to temat niezwykle ważny, ponieważ jak mówi Pani Bożena, „z samodzielnością wiąże się nierozerwalnie odpowiedzialność”. Niestety, osobiście ze smutkiem zauważam, iż niekiedy polskie pielęgniarki uważają, że pełnią tylko rolę biernego wykonawcy zleceń lekarskich i to do tego aspektu leczenia powinna ograniczać się ich działalność. I gdzie tu miejsce na samodzielność?
W trakcie wystąpienia Pani Prezes w napięciu oczekuję na swoją kolej, kiedy to ja zostanę „wywołany do tablicy”.
 
Rozpoczynam moje wystąpienie poświęcone samodzielności zawodowej pielęgniarek.
Zgodnie z „umową” mam 10 minut. Serce mi wali, ale chyba daję radę. Z głębi sali słychać głos, jakoby to, o czym akurat mówię – stanowisko Konsultanta krajowego w dziedzinie  urologii  w sprawie cewnikowania mężczyzn przez pielęgniarki – było nieprawdą. Po mojej stronie od razu staje Pani Bożena, rozwiewając natychmiast wszelkie wątpliwości z moją „dyskutantką”.
 
W przedostatniej sesji wreszcie dochodzi do głosu Jolanta Czerniak z również istotnym dla codziennej praktyki klinicznej tematem sesji pt. „Terapia dożylna a praktyka pielęgniarska”. Pani Jola zaczyna od wyemitowania, pozornie tylko śmiesznego filmu, ukazującego najczęstsze przewinienia personelu pielęgniarskiego w aspekcie tytułowej terapii dożylnej, a wszystko to przy akompaniamencie piosenki wykonywanej przez samego Elvisa Presleya.
 
W dalszej części wystąpienia opisuje poparte fotografiami przykłady kolejnych niedociągnięć personelu w tymże zakresie. Ta sesja zrobiła na mnie szczególnie pozytywne wrażenie, ponieważ Pani Czerniak o błędach nie mówi tonem „akademickiego profesora”, lecz osoby „znającej życie”. W końcu „kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamieniem”.
 
W ostatniej niestety już sesji, której „gwiazdą” jest Wojciech Nyklewicz tematem są „Możliwości rozwoju zawodowego”. W tej części konferencji obserwujemy prowadzącego, wcielającego się w role kilku pielęgniarzy, ale wniosek jest tylko jeden – najlepiej jest być „błękitnym motylem”, on będzie latał tak długo, aż w końcu znajdzie dla siebie miejsce.
I tym wnioskiem kończy się rocznicowa konferencja Fundacji – zostańmy „błękitnymi motylami”, czego sobie, na swojej przyszłej drodze zawodowej jak i czytelnikom tego artykułu życzę.
 
Michał Bancerowski, student 3 roku na kierunku Pielęgniarstwo UM w Łodzi
 
 
 
 

Źródło: Redakcja
Autor: Michał Bancerowski
Data dodania: 2012-04-30 09:41:49
Data modyfikacji: 2018-09-16 13:36:59
Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



REKLAMA
 
 
ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.