szukaj
Materiały filmowe Zobacz więcej
DSC_2085

DSC_2085

Data: 10.01.2011

W najnowszym numerze
W najnowszym numerze
REKLAMA
szukaj

Samorząd to my wszyscy!

Rozmowa z Zofią Szyszkowską-Furtak, autorką monografii o lubelskim samorządzie pielęgniarek i położnych.

 

– Co sprawiło, że opracowała Pani to imponujące dzieło: monografię lubelskiego samorządu pielęgniarek i położnych?
– Trudno tu o jednoznaczną odpowiedź. Myślę, że głównym motywem był zamiar ocalenia od zapomnienia ludzi, którzy tworzyli ten samorząd. Chciałam ukazać historię zmagań pielęgniarek i położnych o odnalezienie swojej tożsamości zawodowej. Uznałam, że trzeba pokazać ich trud i zaangażowanie, a także wiarę, że nastąpi poprawa sytuacji zawodu i przyczynią się do tego ich działania w ramach samorządu.
Drugim celem było ukazanie trudnej drogi do samodzielności zawodowej pielęgniarek i położnych. Doprawdy – należało oddać hołd ogromnej pracy wielu ludzi na rzecz powstania, utrwalania i rozwoju samorządu. Stąd pomysł, aby jak najstaranniej udokumentować dzieje samorządu, utrwalić jego chlubne karty.


– Jak udało się Pani zgromadzić dokumentację z całego 20-lecia samorządu?
– Sprostuję: książka obejmuje lata 1991–2006, więc mówimy o 15-leciu, ale to rzeczywiście była ogromna praca Nie zdawałam sobie sprawy, że tak trudna.. Już na wstępie okazało się, że istnieje tylko fragmentaryczna dokumentacja działalności Tymczasowego Komitetu Organizacyjnego ds. Samorządu. Okres ten odtwarzałam z rękopisów, które sama przechowywałam, oraz z przekazu pielęgniarek i położnych, z którymi zetknęłam się osobiście i których sylwetki znalazły się w monografii.


Dotarcie do osób, które tworzyły samorząd, a z jakichś przyczyn nie weszły w jego struktury, nastręczało wiele trudności. Okazywało się, że nieaktualne są ich adresy zamieszkania, miejsca pracy (część zakładów zlikwidowano). Niektórzy wyjechali za granicę, inni nie życzyli sobie umieszczenia w publikacji. Wielu koleżanek i kolegów z tamtego czasu nie ma już niestety pośród nas.


Wiedza o początkach samorządu jest rozproszona w różnych, nigdzie niepublikowanych dokumentach wewnętrznych, niepełnych materiałach archiwalnych, kronikach, protokołach, a także, jak wspomniałam, utrwalona w ludzkiej pamięci – z tego źródła szczodrze korzystałam.
Jestem świadoma, że moja próba syntezy dziejów samorządu pielęgniarek i położnych okręgu lubelskiego jest niedoskonała. Stanęłam przed masą dokumentów zgromadzonych w czasie tych lat.

 

Wszystkie wydawały mi się ważne, a ja miałam wybrać najważniejsze, te, które najwierniej opisywały problemy i działania naszego środowiska. Spędziłam przy komputerze setki godzin, dokonując ich selekcji. Gdybym chciała wykorzystać wszystkie, monografia miałaby nie 400, a 1000 stron! Przez trzy lata zbierałam materiały i wybierałam fotografie, kompletowałam opisy, przez rok zmagałam się z różnymi przeszkodami pojawiającymi się na drodze do wydania monografii. Była to ciernista droga, ale nie poddałam się. Bóg dał mi siłę i dokończyłam swoją pracę.
Uznałam, że jestem to winna pielęgniarkom i położnym, z którymi wspólnie budowałam podwaliny samorządu w okręgu lubelskim.


– Proszę powiedzieć, jak wyglądały początki działalności Izby Lubelskiej?
– Gdy dotarła do naszego Tymczasowego Komitetu Organizacyjnego ds. Samorządu informacja, że ustawa o samorządzie pielęgniarek i położnych została uchwalona (1991 r.) ogarnęła nas prawdziwa gorączka. Wiedzieliśmy, że do poszczególnych organów Izby musimy wybrać przedstawicieli, którzy będą godnie reprezentować nasze interesy zawodowe, zgodnie z zapisami ustawy. Został wybrany kwiat naszych zawodów – osoby oddane całym sercem zawodowi. Ustalaliśmy plany pracy i priorytety, formowaliśmy komisje problemowe, których przewodniczącymi zostawały najbardziej kompetentne osoby.

 

Pielęgniarki i położne samorzutnie zgłaszały się do pracy, chcąc mieć wpływ na funkcjonowanie samorządu. Panowała niepowtarzalna, pełna życzliwości atmosfera. Na równych prawach pracowały pielęgniarki odcinkowe i naczelne, z długim stażem i bardzo młode – wszystkie odnosiły się z szacunkiem do siebie i swoich opinii. Opracowywały plany pracy i regulaminy komisji problemowych, tworzyły projekty nowego modelu pielęgnowania pacjenta, pracowały nad projektami aktów prawnych regulujących wykonywanie zawodów itd.
 

Samorząd przejął wiele problemów, związanych z funkcjonowaniem zawodowym pielęgniarek i położnych w zakładach pracy. Zaczęły one rozumieć rolę samorządu, uczestniczyć w jego pracach i korzystać z samorządności.
Spośród członków rady okręgowej został powołany pełnomocnik, mgr Krystyna Amborska, która reprezentowała samorząd lubelski na forum NRPiP. Zajęła się najbardziej palącymi problemami środowiska, zgłaszanymi przez pełnomocników wybranych w każdym zakładzie pracy. Ci otrzymali odpowiednie pełnomocnictwa, aby móc uczestniczyć w spotkaniach z dyrekcją i zgłaszać problemy środowiska. W ten sposób samorząd sytuował się jak najbliżej pielęgniarek i położnych odcinkowych.


Instytucja pełnomocnika funkcjonuje przy ORPiP do dzisiaj, ale w nieco ograniczonym zakresie. Środowisko oceniło pracę Krystyny Amborskiej bardzo pozytywnie. Mogłabym długo wymieniać nazwiska osób, które wniosły wielki wkład w budowanie struktur samorządu, umacnianie naszej samorządności i swoją postawą i zaangażowaniem kreowały pozytywny wizerunek położnej i pielęgniarki.


– A jak ocenia Pani teraźniejszość– czy przypomina ona wizję pionierów?
– Niełatwa to odpowiedź. Podejmując taki projekt jak tworzenie samorządu, cel widzimy w ogólnych zarysach, nie wiemy do końca, jak będą działać konkretne struktury. Nie da się przewidzieć przyszłości, gdyż zmieniają się uwarunkowania. Dziś żyjemy w innych czasach. Samorząd się ukorzenił, wrósł na trwałe w nasze środowisko. Młode pokolenie pielęgniarek i położnych ujęło ster w swoje ręce.


Niewiele pozostało z tego klimatu, kiedy budowaliśmy podwaliny samorządu. Wówczas staraliśmy się na nowo usytuować naszą grupę zawodową w systemie prawnym i pokazać rolę pielęgniarki i położnej w ochronie zdrowia. Środowisko było skonsolidowane. Pod wspólnym sztandarem ze związkami zawodowymi walczyliśmy o samodzielność zawodową i miejsce pielęgniarki i położnej w społeczeństwie. W centrum naszych działań była walka o prawa nasze i podopiecznych. Samorząd tętnił życiem. Pielęgniarki i położne były u siebie.


Dziś patrzę z smutkiem na brak zaangażowania koleżanek i kolegów w pracę organów izby i komisji problemowych. Ich szeregi zasilają pielęgniarki i położne starszej generacji, młodzi coraz słabiej uczestniczą w życiu samorządu. Z centrum zainteresowania samorządu znikają jego członkowie; izby są nastawione na komercjalizację; jak słyszę: mają przynosić zysk. Ubolewam nad tym. Ale młode pokolenie ma inne problemy, inaczej postrzega świat i jego meandry, ma inne dążenia.


– Co chciałaby Pani przekazać tym, którzy pracują na rzecz samorządu pielęgniarek i położnych?
– Powinni przede wszystkim starać się wzmocnić rangę zawodu pielęgniarki i położnej w społeczeństwie. Prowadzić w mediach promocję zawodu poprzez przybliżanie zadań, jakie realizujemy jako profesjonaliści, kreować pozytywny wizerunek oraz dbać i chronić godność zawodową. Powinni dążyć do skonsolidowania środowiska, aby w sprawach ważkich samorząd, związki zawodowe, stowarzyszenia i inne organizacje mówiły jednym głosem. No i oczywiście kierować działania samorządu bliżej odcinkowej pielęgniarki i położnej w rozwiązywaniu ich problemów zawodowych – dbając, aby słowo „samorząd” nie było pustym zapisem.
– Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Andrzej Tytuła
Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Lublinie
 

"Droga pielęgniarek i położnych do samodzielności zawodowej" autorstwa Zofii Szyszkowskiej-Furtak do nabycia za pośrednictwem Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Lublinie

 

Rozmowa ukazała się w Magazynie Pielęgniarki i Położnej nr 10.2010

Źródło: Magazyn Pielęgniarki i Położnej Nr 10.2010
Autor: Andrzej Tytuła rozmawia z Zofią Szyszkowską-Furtak
Data dodania: 2011-09-06 16:19:43
Data modyfikacji: 2019-11-19 12:51:15
Oceń
  • Currently 1.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyślij znajomemu
Wyślij znajomemu
Wpisz adres e-mail osoby, do której chcesz wysłać informacje.

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.



REKLAMA
 
 
ISSN 2083-7852
Projekt i realizacja
UNIA EUROPEJSKA

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.